la-chica blog

Twój nowy blog

Dzisiaj był dzień zagłady!Pierwszy dzionek w szkole po feriach.Jak zobaczyłam wszystkie ludki,to jednak byłam bardzo zadowolona!Nie wiem czemu wczoraj ta notka była taka smutna.Hmm..Widocznie każdy potrzebuje czasami troszkę się posmucić.
Mamy plan zmieniony,i się nie skapnęłam że mamy pierwszą matmę,ale Pypek mnie uświadomił;)Dobrze że w porę,bo jeszcze bym poleciała szukać sali gdzie mamy WOS.Mój ukochany przedmiot :/.Ja nie wiem kto to wymyślił.Po co mam się uczyć o gospodarce,partiach,itp.,skoro w wieku 15 lat i tak nie mogę chodzić na wybory,ani na inne takie cuda.Bez sensu,ale co ja na to poradzę.Jak trzeba to trzeba.Niestety :/.Ale poza tym WOSem,to może jeszcze nie było tak tragicznie.Nauczyciele dopiero się rozkręcają po feriach;)Pani od matmy nie sprawdziła klasówek:(.Kurna,jestem strasznie ciekawa co dostałam.Ale może nie będę o tym za dużo pisała;)
Siedzę sobie na gg,gadam z jedną osobą,i jest nudno:].Mama poszła po fotki.Jestem strasznie ciekawa jak powychodziły…No dobra kończę już.Idę się troszkę(ale tylko troszkę;))pouczyć,bo doszły mnie słuchy że jutro kartkówka z historii.Jestem bardzo ciekawa z jakiego tematu,bo nie za bardzo się orientuję.Trudno,będę się uczyła w ciemno;)
Papapa :*
pimboli8.jpg

W Cerfurze nic się ciekawego nie działo.Kupiłam zeszyciki,oddałam kliszę do wywołania,popatrzyłam sobie na walentynkowe cudeńka,i wróciłam do domu.W tramwaju widziałam takiego okropnego sk8′a,ryj miał krzywy jak nie wiem co,łeb oparty o szybę,i gadał coś do siebie.Jakiś nie wiem:/.No ale cóż,tacy też się trafiają jak widać.Z resztą,co ja się tu będę o krzywych ryjach wypowiadać;)
Pewnie wszyscy się już skapnęli że jutro kaman do szkoły:/.Nie chce mi się jak cholera tam iść,no ale czasami trzeba,no nie;)I niby powinnam się cieszyć że w końcu zobaczę koleżanki i kolegów,ale ja się wcale nie cieszę.To znaczy,jestem zadowolona,bo zobaczę w końcu 3 najukochańsze osoby z tej szkoły,ale reszta to mi wisi.Nie wiem czemu tak piszę,może dlatego że ostatnio jestem jakaś taka nie wiem.No bo co jak co,ale coś się ze mną zrobiło niedobrego.Może dlatego że nikogo nie mam.A właśnie,skoro juz jestem przy tym temacie.Zawiodłam się bardzo na pewnej osobie.Osobie którą kochałam.No,może nie zawiodłam,ale trochę jestem zdziowiona jej zachowaniem.Nieważne kto to.O tym wszystkim wiedzą tylko dwie moje przyjaciółki.Jeszcze dowiedzą się o tym może 3 osoby,do których mam 100% zaufania,i nigdy mnie nie zawiodły…Nie chcę żeby ktoś inny o tym wiedział,bo po co.Tylko te 5 osób rozumie to co się dzieje w moim serduszku…I niech wiedzą o tym tylko oni.
Ojejku jaka chwila zadumy znowu;)Ale ci co mnie znają,wiedzą jak to ze mną jest.I cóż,nikt nic na to nie poradzi;)No dobra śmigam już do łóżeczka,bo się na jutro nie wyśpię;)A nie chcę od pierwszej lekcji nowego semestru zacząć się spóźniać.Dobranocka ludki :*

Ja nie mogę!!!Już jutro kaman do szkoły:/.Czemu te 2 tygodnie zleciały tak szybko???!!!Nie wiem,i pewnie się nie dowiem.No ale cóż…Muszę jechać do Carreforua po zeszyty bo mi się już niektóre skończyły.I jeszcze po zeszycik do anglika.Ja się chyba jeszcze tak oficjalnie nie chwaliłam,ale idę z Pypkiem do szkoły angielskiego Metodystów:)Cieszę się jak nie wiem co,i jestem strasznie ciekawa co tam będziemy robić(oczywiście oprócz nauki anglika;)).Może się tam jakiś przystojniaków pozna;)Co nie Pypku?Pypek już wie o co chodzi;)I będą skiny,i hipisi.No dobra już nie będę pisać o co łazi,bo i tak nikt nie zrozumie;)
Mam do Was ludki kochane prośbę.Klikajcie na ten banerek z toplistą blogów.Bo z tego co ja się orientuję,to mało kto klika(jeśli w ogóle ktoś klika:/)Wiem,że nie wszystkim z Was włazi później ta stronka,ale to już nie moja wina.W każdym razie-klikajcie.I na Pajacyka też klikajcie.
No,to chyba wszystkie moje prośby;)Żegnam sie już z Wami.Gdyby w Carrefourze wydarzyło się coś nadzwyczajnego,to o tym napiszę;)
Buziaczki!!

Jak co roku sama na Walentynki…Po co to ktoś wymyślił :/.Żeby samotne osóbki się zamartwiały czemu nie mają drugiej połówki???.Według mnie to jest bez sensu,no ale dobra.Kolejny amerykański zwyczaj :/…
Dziś w nocy miałam super sen.Już kilka osób o nim wie.Szczerze mówiąc,to był najpiękniejszy sen w moim życiu.Nie chcę tak za bardzo pisać co mi się śniło.Bo to za ładny sen żeby dużo osob o nim czytało.
Dziś wróciłam z Olczy.Jak już wszystkim wiadomo,byłam tam z Patką i mama.W drugim tygodniu dojechała do nas rodzinka Patki.Opiszę może mniej więcej pierwszy tydzień.Do Olczy jechałyśmy w pociągu z taką fajną dziewczynką,co też miała na imię Kinga.Jechała chyba z babcią.Jak już dojechałyśmy,i troszkę odpoczęłyśmy,poszłam z Patką obadać okolicę.Poszłyśmy na stok,gdzie były bardzo fajne chłopaki.Później śmignęłysmy do piekarni,gdzie dałam popis moich matematycznych zdolności(Patka już dobrze wie o co chodzi;)).Drugiego dnia poszłyśmy na Krupówki do Zakopanego.Codziennie łaziłyśmy oczywiście na narty.Najczęsciej pod Nosal,ale byłyśmy tez dwa razy na Szymoszkowej(mam nadzieję ze ktoś w ogóle wie o czym ja tu piszę:/).No i tak jakoś nam minął pierwszy tydzień.Głównie na jedzeniu oscypków,jeździe na nartach,itp.I muszę się Wam pochwalić,że nauczyłam się jeździć na snowboardzie.Jak mam być szczera,to chyba nie szło mi najgorzej.Pomimo tego,że na snowboard poświęciłam tylko 3 godziny :(.Uczyła mnie taka miła instruktorka,Pani Anetka :](dziękuję,i wielkie pozdrówki;))O,zapomniałabym napisać o bardzo ważnej osóbce która w pierwszym tygodniu planowała świetne wycieczki,i jeździła z nami na nartach.A jest to Kamila!Patka poznała ją już w zeszłym roku,a ja w tym:).Pierwszego wieczoru siedziałyśmy z nią na schodach,i przegadałyśmy chyba z godzinę!!!Po prostu super osóbka!!!Też pozdrawiam!!!W drugim tygodniu,przyjechała mama Patki i Mariusz(brat Patki).Poszliśmy na spacerek oczywiście do Zakopca,kilka dni później poszliśmy do karczmy,,U Daniela”.TAM BYŁO SUPER !!!Przyczepił się do mnie jakiś stary chłop,co gadał ze niby chce ze mną tańczyć(w karczmie leciała muzyka góralska,którą grał Jaśku[;))))],jakiś koleś i jakaś dziołcha).Później poleciał do Patki,ale nasze mamy powiedziały że mamy z nim nie tańczyć.Pewnie dlatego,że kolo był już nieźle wstawiony :/.Ale bylo fajnie !!!Graliśmy w głuchy telefon.Fajne hasełka wychodziły;)Nie wiem o czym tu jeszcze pisać.Było na serio fajnie,i mam nadzieję,żę następne ferię bedą tak samo kozackie !!!
P.S.Mam nadzieję że się za mną stęskniliście;)
P.S.2.Pozdro dla wszystkich góroli,zwłaszcza tych z wypożyczalni,i ze stoku;)
P.S.3.Pozdro dla świni;)
P.S.4.Pozdro dla cielaczka który się urodził
P.S.5Pozdro dla Pana dyrektora(ten pan co się upił i chciał z nami tańczć;))
No,i to by było na tyle;)Jutro w notce napiszę może kilka cytacików z tych dwóch tygodni;)I tak pewnie nic nie zajarzycie,no ale dobra;)

Jutro jutro jutro!!!Już jutro jadziem do Zakopanego;)Kozacko,kozacko,kozacko!!!Tylko moja mama się źle czuje:(.Ma gorączkę,i musi leżeć dzisiaj w łóżku.Ja mam nadzieję ,że do jutra lepiej się poczuje.Oj musi się lepiej poczuć.Nie ma innej opcji;)
A ja dalej ściągam płytkę Molesty:]Kurna ile można.No jeszcze mam całą noc,więc chyba nie jest aż tak źle;)Jeszce trochę i wszyscy co tu włażą będą razem ze mną przeżywać ściaganie tej płytki;)
A wczoraj w końcu nie byłam w Cerfurze.Jakoś tak nie mogłam się wybrać:]A dziś już nie muszę iść,bo tata poszedł na Wschodni żeby kupić mamie lekarstwa,to przy okazji kupi to co ja chciałam kupić.A będą to dwie klisze do aparatu,baterie,i słuchawki.Ojeja jeja,juz się nie mogę doczekać.Mam nadzieję,że ci którzy zostaną w domciu,będą wpadać czasami na mojego blogaska.Jak wrócę,to mam tu zastać nawał komentarzy i wpisów do księgi gości!!!Bo jak nie to…Haha,to wcale nie jest wymuszanie,nie no gdzież tam;)
Ja nie wiem jak ja się obudzę.Pociąg mam o 6:21(czy jakoś tak,ale mniejsza z tym),czyli muszę wstać około 4:20.Bo zanim ja się ubiorę,zanim to,zanim tamto.No ale sami wiecie jak to jest;)
Ja już pomalutku kończę,tylko jeszcze jedna sprawa.Kilka osóbek już zamawiało ode mnie pocztówki,wieć jeśli ktoś bardzo chce aby Kinia wysłała mu karteczkę,to niech napisze do mnie na maila swój adres.
To by było na tyle.Życzę Wam wszystkim udanych ferii!!!Nie połamcie się na nartach,wracajcie cali i zdrowi do szkoły!!!A tym którzy zostają w domciu,życzę żeby się nie nudzili!!!Papapapapapa!!!
P.S.Jestem już na 102 stronie,,Syzyfowych prac”

Dzisiaj jest tak jakoś dziwnie.Weszłam na gg,to od razu złej rzeczy się dowiedziałam.Ale nie będę pisać jakiej,nieważne(znaczy ważne,ale nie dla Was).Humor mi się przez to schrzanił.Ale to dopiero początek dnia,więc nie wiem jak będzie później.No ale w każdym razie nie jest zbyt fajnie jak na razie.
Może dziś pojadę do Cerfura żeby nakupować rzeczy przed wyjazdem.A przede wszystkim słuchawki.No bo nie mam na czym muzy słuchać.A propo muzy.Ta chrzaniona płytka Molesty,ściąga się już nie wiem ile.No cóż..Pozostaje mi czekanie :/.
Oj nudy nudy.Nie ma co robić.Wczoraj wieczorkiem dodałam mały bajer na mojego bloga(bajer w postaci dollsa:]),i bardzo mi się podoba;).No i czywiście dałam jeszcze ,,O mnie”,bo tak bez powodu to bym tego dollsa nie wtegacała na bloga,no nie;)
Oj ale przynudzam.Jeśli pojadę dziś do Cerfura,to jeszcze co nieco tam dopiszę.A na razie ciao !!

FERIE !!!

2 komentarzy

No w końcu ferie !!!Niech żyje wolność,wolność i swoboda !!!Jadę z Patryką pod Zakopiec(wiem że się powtarzam;)),dziś przyszła do mnie z mamą i wszystko już obgadane !!!
W szkółce dziś były luzy,nie pisałam tej klasówki zaległej,i w ogóle było kozacko dzisiaj.I na chemii miałam fazę z Magdą i Kasią;)Aż Madziora brzuch rozbolał od śmiechu.No ale śmiech to zdrowie,no nie;)A jak już trzeba było iść do domku,to było żegnania a żegania.A tak w ogóle,to jak przyszłam do szkoły,to nie mogłam znaleźć moich butków.No i doszłam do wniosku ze mi je ktoś ukradł.No i teraz był problem,bo w szkole już nie było ochraniaczy,a przecież nie wpuszczą mnie do szkoły w niezmienionych butach.No to co ja biedna miałam zrobić.Wzięłam pożyczyłam butki od Rabbita,bo Rabbit zostawił butki w szkole.Troszkę tak dziwnie się w nich czułam,bo są że tak powiem trochę zdewastowane,no ale dobra;)Dzięki Rabbitowi za zgodę na noszenie swoich butów;)
Powywalałam dzisiaj z kompa te wszystkie mp3,które się do końca nie pościągały.A było tego sporo;)A teraz sobie ściągam pioseneczki Molesty, z płytki ,,Skandal”.I tak jakoś mi czas leci…
No to ja się juz z Wami żegnam.Notka pożegnalna przed feriami będzie w niedzielę.A teraz po prostu PA ;)

Dziś znowu miałam dobry humorek!!!Mysza już pojechała w świat daleki,i teraz z naszej Trójcy zostałam tylko ja i Justyna.No i fajnie dziś było.
Przed religią musiałyśmy znaleźć naszą klasę,bo się z inna klasą zamieniliśmy salami.No i podczas tych poszukiwań Kroczek nas troszkę wystraszył;)Później oczywiście głupawka.Poszłyśmy do P.Stachurskiej,żeby się spytać czy nie wie gdzie mamy religię.I Justyna się cały czas chichrała.I P.Stachurska nam powiedziała co nieco o naszych spóźnieniach :/.Matko jedyna!To nie moja wina że mi cały czas autobusy uciekają.
Klasóweczka była z matmy.Nie będę pisała jak mi poszło,bo nie chcę robić se nadziei na nic.No oczywiście oprócz klasóweczki były też inne atrakcje;)Justyna walnęła bardzo mądry tekścik,ale może nie będę cytowała;)
Kurna zgłosiłam mojego blogaska na konkursik,ale ja nie mam na nim nic ciekawego!!!Według mnie,to tu jest strasznie nudno.Ta muzyczka może troszkę tu życia wprowadza,ale poza tym to moim zdaniem na serio nie mam tu nic ciekawego.Muszę coś pododawać.Tylko nie wiem czy dziś,bo muszę się chemii pouczyć.Będę chyba jutro pisała zaległą klasówkę z chemii :/.Ale jeśli da się przekonać panią żebym pisała po feriach,to napiszę po feriach:)Kurna coś spać mi się chce..Idę już sobie.
Czekam na komentarze jakieś,bo ostatnio to bardzo mało ludzi komentuje :/.

Ja nie mogę,ale mam dziś zajebisty dzionek.Spadłam w szkole z ławki(nie tej takiej szkolnej,tylko takiej na szkolnym korytarzu;)),i Mysza się ze mnie śmiała bardzo i Justyna też(a tak propo,pogodziłam się z Justyną).I na biologii P.Stachurska nie zrobiła nam klasówki(bosko).A na godzinie wychowawczej zrobiła nam maluskie kazanie.I sypnęła mądrym cytacikiem(napisałabym go tu,gdybym w ogóle czaiła i czym on był:]),i kazanie nam też zrobiła.No to kazanie to takie może było troszkę mniej fajne,no ale który my raz słyszymy to samo podczas takich kazań,no nie;)Do wszystkiego można się przyzwyczaić,no nie;)
Oj fajnie dziś było,bardzo fajnie.A jutro klasóweczka z matmy.Ale co tam!!!Damy rade!!!
No,może tylko jedna rzecz mnie zmartwiła.Ale co to już nieważne…
ALE DZIŚ BYŁO KOZACKO I TYLE!!!BUZIAKI :*

Nie dość że dziś byłam strasznie śpiąca,to jeszcze dowiedziałam się strasznie niefajnej rzeczy…Coś związanego z moim wyjazdem.I coś związanego z Patką.Ale nie napiszę o co chodzi,bo takich rzeczy się nie powinno pisać.Ale w każdym razie jadę..Tylko troszkę plany się pozmieniały.Oj no już nie bedę o tym pisać,bo napiszę za dużo,a tego na serio nie chcę!!!
Słucham cały czas,,I’m still in love with you”..To jest kozackie!!!Dawno nie słyszałam takiej fajnej pioseneczki.No mówię,kozacka i tyle.
I jeszcze dziś gadałam sobie z Agusią na Skyp’ie.No ile my tam Aga żeśmy przegadały…No było ze 45 minut;)Ale fajnie się tak gada z moją Agusią:)
No już sobie lecę..Spać mi się chce jak nie wiem co…Papa ludki!!!


  • RSS