Wróciłam. Depresja popowrotowa minęła. Jak mi się podobało we Lwowie, jak nie chciałam stamtąd wyjeżdżać.

No, ostatnio psychicznie było źle. Wracają emocje sprzed roku. Muszę to jakoś przetrwać…
Może trochę niepoukładana moja głowa, ale porządkuję.
Ją i wszystko.