Czy ktoś z Was kochał naprawdę? Bo ja tak. I wiem, że źle zrobił, wiem. Ale ja też źle zrobiłam. Wiele razy.
Wieeele.
Pytają:” I po co? „
Nie wiem. Chcę walczyć, po prostu. Jestem z tych, którzy muszą mieć pewność, że wykorzystali wszelkie możliwe środki, by się udało.
A co, jeśli się nie uda?
Trzeba żyć dalej, od tego się nie umiera, ale jak już mówiłam – ja spróbuję. I nie, nie będę się narzucać, nic. Po prostu będę, w świadomości, albo i pod-świadomości. Ale się już nie narzucę.
Już nigdy.

Miałam odwiedziny Rafała, aktualnie przechowuję Patrycję. I jest fajnie, o!:) Spotkania po latach, że tak powiem.

Kocham Grochów letnią nocą.