14 miesięcy z Nim. 13 to był ostatni pechowy. Jest zajebiście.:)

Widzę, że nowa dyskusja na blog.pl. Co to za bzdury, że zamieszkanie przed ślubem zniszczy miłość? Nie jestem jakimś antychrystem, ale tych księży już naprawdę pojebało.
Bo co, jak zamieszkam z chłopakiem np. miesiąc przed ślubem, to tak to zniszczy nasze uczucie, że po ślubie już nie będziemy mogli żyć razem…
Co za, kurwa, wymysły.:)
Śmiesznie, jak się laska zdziwi, że jej skarbek po sobie nie sprząta, ma milion wad, których dotychczas nie zauważała. I kolejny z milionów rozwodów, ” bo on przed ślubem taki nie był „. No tak, bo przecież pary mieszkające razem, to grzesznicy. Za to ci, którzy nie mieszkają razem, ale pierdolą się po kątach, to aniołki.
Hah.:D Uwielbiam te debaty.:D