Niejako odpowiedź na notkę M.

Kochana, mam podobne odczucia, co Ty.
Czemu moje dzieci nie będą miały dziadka, a Twoje babci? Czemu to się nie mogło wydarzyć później?
Mówi się, że każda śmierć przychodzi za wcześnie. Ale te dwie naprawdę mogły „poczekać”. Bo i tak każdy z nas skończy tak samo.
Może to głupie, ale pierwsza myśl po śmierci Taty, to że nie zobaczy wnuków, nie będzie im tłumaczył historii, nie nauczy sklejać modeli, które tak uwielbiał.

Nigdy się nie rozczulałam nad sobą. Ale po tym wszystkim naprawdę nie mam pomysłu, jak to wszystko zebrać w całość.
Tata zawsze był dumny z moich ocen, a teraz co?
Komu pokażę oceny w tym zasranym indeksie?
Mam czasami wrażenie, że z dwojga rodziców Tata był mi jednak bliższy. Mama to mama, ale niestety nie umiemy się dogadać, odkąd jesteśmy tu same.
Ciężko, ale trzeba walczyć dalej.

A 24 Taty urodziny… Byłyby 61.