Wrocilam wczoraj z Berlina. I musze powiedziec, ze zakochalam sie w tym miescie. Duze, piekne, zajebiste zabytki, wszystko zadbane… Jakbym mogla, to juz bym tam zostala.:) Spotkalam sie z Ada, wiec 6 godzin zwiedzania bylo tez rowne 6 godzinom rozrywki, bo nareszcie moglam z kims normalnie pogadac.:D
A wracajac podeszlo do mnie 2 kolesi z pytaniem, czy jestem z Berlinai czy znam jakies fajne kluby tutaj.:D Niestety, pomoc nie moglam, ale rozwinela sie bardzo mila rozmowa, wymiana maili ‚ jakbym byla we Frankfurcie ‚ ( bo stamtad owi panowie byli ). Wlazlam do sklepu Nivea i myslalam, ze juz stamtad nie wyjde.:D:D:D:D
Bylo cudownie, mieszkalam w zajebistym hotelu i w ogole…:)
A za tydzien Hamburg, a po Hamburgu Szwajcaria. Do Francji jednak nie jade.:D