Cos sie zaczyna psuc, i ja nawet wiem, co. Coz, szkoda, ze zawsze ja wkladam w cos wiecej uczuc. Ale ja czekac na Bog wie co nie bede. Tylko blagam, nie kazcie mi pisac o co chodzi, nie chce mi sie po raz setny tego robic.:D

Wczoraj siedzialam w hotelu taka zaplakana i podszedl do mnie jakis koles, zapytal, czy chce chusteczke, powiedzial, ze jesli bede potrzebowala pomocy, to moge go prosic. Az sie bardziej poplakalam ze wzruszenia, w Polsce mnie wlasna rodzina nie raczy czasami pocieszac.