Ja już nie mam siły na płacz. I pierdolę to wszystko. Kurwa, chciałabym się rozryczeć i żeby to wszystko ze mnie zeszło. No, pierwszy raz w życiu nie mogę chyba.

Chwała Bogu, że to się niedługo skończy.

Pierdolę, już nie patrzę na innych, tylko na siebie ( w sumie, to od zawsze taka jestem, ale mam czasami przebłysku nie-egoizmu ).