Jest naprawdę dobrze. Odżyłam. Nauki dużo, ale daję radę ( albo i nie daję patrząc na to, że jedna wejściówka już oblana. ;) ).
Czy jestem szczęśliwa? Nie przesadzajmy. Do szczęścia stuprocentowego jeszcze mi trochę brakuje.
Powtarzam po raz któryś – czuję się, jakbym znowu miała 15 lat. Fajne uczucie.
Denerwuje mnie już kilka osób na uczelni. Władza i pieniądze naprawdę przewracają w głowie.
Niemniej, owe osoby są głównym tematem żartów w naszej grupie.
Jak to mawia Kamil – razom nas bahato. :)