la-chica blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2008

Szansa.

Brak komentarzy

Chyba właśnie dostaję szansę od losu. Ale się boję ją wziąć. Szansa na szczęście, na uśmiech, na coś zupełnie nowego.
Ale Francja – to tak daleko. I nic się teraz nie wydaje realne.
P.S. Jestem zawiedziona i po raz kolejny się przekonałam, jak prawdziwe jest powiedzenie ” Umiesz liczyć – licz na siebie „.

Kii. ;*

1 komentarz

Ki ukradkiem: ” Ki, wiesz jaki zajebisty mięsny jest na Rakowieckiej ?! „
Kocham Cię. :*
I te Oscary, hm. :)

Powinno przeprowadzać więcej ankiet. :D Wyniki, a raczej odpowiedzi moich znajomych, sprawiły, że tarzałam się ze śmiechu. :D Oto przykłady:

Pytanie: Gdybyś mógł wcielić się w rolę Smerfa, to którym z nich byś został?
Lalusiem – ja :D
Łasuchem – Mateusz ( zadziwiłeś mnie, Najdroższy. :))
Ważniakiem – Szenku
Marzycielem – Dee, Wiśnia, Mad ( sentymentalne towarzystwo, kto by przypuszczał. ;P )
Pracusiem i Poetą by nie został nikt, co mnie wcale nie dziwi. :D
Śpiochem – Voydal :D
Smerfetką – Ki, ktoś tam, i …. MACIEK O. :D
Maciek, jesteś moim dzisiejszym zwycięzcą. :D:D:D:D

Co zrobić, gdy serce robi inaczej, niż podpowiada rozum? Chyba nic.

Co zrobić, gdy człowiek uwalnia się od toksycznych znajomości? Cieszyć się. :)

A ja jutro będę służbą porządkową na ślubie siostry Kii. ;D ;*

Przypomniał mi się jeden z moich nieco starszych snów – byłam w Nowym Jorku, w Broadway Dance Center. Fajnie było. :)
Wakacje ssą. Dziś byłąm u alergologa. Żadnych nowości, tylko dostałam więcej leków.
Życie się układa … hm, całkiem pomyślnie. :) Jestem tu i teraz i nie obchodzi mnie reszta. Jestem bardzo zadowolona. :)

Sny.

1 komentarz

Coraz częściej nawiedzają mnie dziwne sny. Bardzo dziwne. Co lepsze – zawsze dokładnie pamiętam przebieg tych snów, ale gdy je opowiadam, to nikt nie rozumie o co mi chodzi..
Wczoraj śniło mi się, że jechałam z Koprem, Kroczkiem, Grzesiem itp. do Moskwy. I jechaliśmy tak ciągle, podczas zachodu słońca, i nie mogliśmy dojechać. Słuchałam muzyki na koprowym telefonie.
Dziś z kolei śniło mi się, że strasznie się kłóciłam z ojcem, chciałam się przed nim zamknąć na klucz, ale co przekręcałam klucz w zamku, to nie działał. Ojciec wchodził do pokoju i się dalej kłóciliśmy. W drugiej części tego snu siedziałam z mamą, wujkiem, chyba też babcią, ogólnie – rodziną, była wojna i chowaliśmy się przed rosyjskimi żołnierzami. Staliśmy w miejscu, które przypominało koryatrz przed salą od biologii w gimnazjum. Nagle ktoś krzyknął, żeby się chować. Ja wbiegłam do sali i schowałam się w kącie pod jakąś ławką. Rosjani weszli do sali, przeszukali ją, ja ich nie widziałam. Ale w pewnym momencie zobaczyłam przed oczami lufę i postrzelili mnie w głowę. Później obudziłam się i tak się dziwnie trzęsłam, jakbym ciągle czuła odbijającą się od mojej głowy kulę…
Bardzo pozytywnym aspektem dzisiejszego dnia jest SMS z obcego numeru o treści: ” Halo! Dzień dobry! Nie wiem, czy mam dobry numer, bo chciałem zamówić erotyczną sprzątaczkę, czy istnieje taka możliwość? ;> „.
Szenku? :D


  • RSS