I co? Było – minęło. A tyle gadania.
Polski – nie wiem i nie chcę wiedzieć. :D
Angielski – bywały trudniejsze zadania do rozwiązania w moim życiu. Liczę na dobry wynik.
Geografia – też jakoś powinna pójść. Niemniej przed samą salą zaczęłam strasznie panikować.
I pomyśleć, że na egzamin mógł dziś iść zamiast mnie pan robotnik. :)
20. – ustny angielski,
21. – ustny polski.
I … KANIKULY. :D