Tak naprawdę, to ja nie cierpię. Nie tęsknię za osobą, ale za uczuciam i emocjami, które towarzyszyły mi przez okres ponad 5 miesięcy. To jest naprawdę spory kawał czasu. Szczęscie jest – szczęścia nie ma. Ktoś mi kiedyś powiedział, że to normalne, że ludzie się rozstają. Ale ja nie pojmuję. Ja wciąż jestem rozpuszczonym jak dziadowski bicz bachorem, który chce wszystko tu i teraz. A jak czegoś nie ma, to dobry Boże nie pomoże. Z pewną osobą kojarzą mi się poszczególne stany mojego umysłu, które bardzo mi odpowiadały i były odpowiedzialne za moje szczęście. A teraz ta siła napędowa zniknęła. Znikęło też szczęście.
Ja wiem, że to nie był facet dla mnie. Już daruję sobie komentowanie co było nie tak, bo to nasza sprawa, a kto ma wiedzieć – wie. Żałuję znowu straconego czasu. Was też wkurza, jak niszczy się coś, czemu poświęciło się tyle czasu i uwagi? Miliony SMS-ów, telefony, że coś jest nie tak, żeby do siebie przyjechać.
I ta powracająca myśl: co tym razem ja zrobiłam nie tak? A swój udział w rozpadzie miałam i to całkiem duży.
Ale moje życie się zmienia. Jeśli moje wakacje się udadzą, będę naprawdę szczęśliwa. Włochy i Kanada to miejsca, które zawsze będę chciała odwiedzić, które wiążą się z jakimiś wspomnieniami.
Zwłaszcza Wlochy. 13 lat i moja pierwsza, jakże poważna, wakacyjna miłość. Francesco. Pożegnanie odbyło się w bardzo ‚ włoskim ‚ stylu, ale poszłam do gimnazjum i wszystkie bóle minęły. Wtedy świat mi się walił na głowę, że co ja zrobię bez mojego Francesco, bez Adasia, który toczył z nim równą walkę o pierwsze miejsce w moim naiwnym serduszku. Wtedy też były osoby wywołujące uczucia. I też zniknęły. Jakoś 6 lat już się bez nich utrzymuję. ;) Ale teraz znowu jest etap, kiedy mówię sobie, że nikt mnie nie zechce, nie pokocha.
To będzie najgorsze 20 dni w jakimkolwiek roku szkolnym w moim życiu.
Teraz wiem, że moją jedyną miłościa, na chwilę obecną, jest taniec. On mi przynajmniej nie podkłada świni, nie zdradzi. Mógł mnie pokochać bez wzajemności, ale że stało się inaczej, to chyba nie ma już odwrotu. Wpadłam. :)