Coś się właśnie bardzo zepsuło.
Straciłam zaufanie do większości znajomych.
Nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Chwilę zapomnienia przyniosły mi dziś zajęcia. Było naprawdę fajnie, a Piotr też w porządku.
Tylko dance ma sens.
Idę płakać do Veencentowej.
Za szybko ufam ludziom.