Jakoś. Nie wiem jak, ale żyję.
I nie mam czasu na nic.
Od jutra zaczynają się treningi, a ja na pierwszym będę chora.
Ostatnio na angielskim jest śmiesznie.
Ale nie jestem szczęśliwa.
WSZYSTKO jest nie tak.
Wszystko, na czym mi zależało.
Kiedyś.
Koniec ze sztucznymi przyjaciółeczkami, już widzę, kto zasłużył na moje zaufanie, a kto nie.
Ja chcę już skończyć tą szkołę i nie mieć z tymi ludźmi nic wspólnego.