Od dziś kończę ze wszelkimi fast-foodami, dziwnym łączeniem różnych przysmaków itp. Już nie będę w siebie wciskać takich ilości chipsów, coli itp.
A próbna maturka z polskiego czeka mnie zapewne w przyszłym tygodniu. Bo oczywiście musiałam się zatruć. Pół biedy, że można to pisać później, jako że to wewnętrzny egzamin.
Obym się ogarnęła do jutra, do angielskiego. Bo nie chce mi się tak tego przekładać.
Dodam, że zaczynają mnie boleć zatoki i kicham.
P.S. Tęsknię za Tobą zawsze, gdy wychodzę ze szkoły. Tęsknię za Tobą, gdy wychodzisz ode mnie z domu, lub ja jadę od Ciebie do siebie. A Ty chcesz mnie faszerować mate. I myślisz, że ona pomoże na to zamulanie? Otóż nie, nie pomoże :)
Ten blog ma już 4 lata. Zapisany jest tu kawał historii …