la-chica blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2007

A ja od dziś chodzę na prawo jazdy. I jestem zachwycona ^^

To, jak bardzo zła byłam wczoraj chyba oddaje tragizm całej sytuacji. Myślałam, że kogoś rozszarpię. Beti ma na gronie chyba jakiś fajny cytat o złości kobiety. Zacytuj go tu, proszę :D.
Nie mam już siły na chorowanie. Cały czas czuję ten cholerny brzuch i nie mam siły do wychodzenia. A już jutro muszę być w drodze :/.
Fish dziś się przekręcił :(
I się nie mogę doczekać nowego kolczyka :) Niu el kolczyko :D. Tym razem tragus. A te wszystkie kolorowe labrety na wildcat.pl wcale nie przestają kusić. Choć drogie, to aż chyba sobie sprawię jakiś fajniutki.
A Pu też mnie nakręca, tyle że na balejaż. I się trochę waham. Ale jesteśmy z Pu pewne na 90%, że będe zadowolona :)
Trochę schrzaniłam sprawę z tym prawem jazdy. Zbliżają się wakacje ( co jak co jeszcze niezbyt zaplanowane ) i może uda mi się to ogarnąć przed 3 klasą.
Jestem zła i zdeterminowana :]. NIENAWIDZĘ olewania i braku szacunku do drugiej osoby. Teraz będzie mordęga ;] ! ! !

Spędzone w towarzystwie Piotera i Kuby :)
Basen, później rzeczone Juwenalia, gra w Monopol.
Ciężko wypisać co się działo :)
Było fajnie, odprężyłam się.
No, a teraz pozostaje czekać na wakacje.

Co do pewnych spraw, to naprawdę lepiej jest działać w pojedynkę.

Rozmowa pierwsza ( razem z Dee ) :

Keens 21:20:23
kto teraz dni ?
Keens 21:20:25
kurde
Keens 21:20:27
pisze ?
Ja 21:20:31
ppokazujękoleżankę hardkorową
Keens 21:20:34
slucham piosenki
Keens 21:20:40
bylo slowo ,,dni”
Ja 21:20:42

Keens 21:20:43
i pisze jak ten lamus
Keens 21:20:43
;d

Rozmowa druga ( już bez Dee ):

23:10:38 Weeni
Kiniol, mam kolegę
fajnego
23:10:45 Keens
;>
23:10:47 Weeni
chciałam siępochwalić

A, i jeszcze jedno. Wczoraj widziałam z Koprem Pudziana.
A Weeni dziś widziała Smerfa ;O

A był taki fajny dzień. Naprawdę fajny mimo tej niepogody.
W tym momencie czuję się po prostu sama. A inni pewnie zaczęliby pierdolenie typu ,,ależ nie, przecież masz nas – przyjaciół”. Ale ja się teraz czuję naprawdę sama i jest mi z tym niezbyt fajnie.
A czuję się sama, bo jestem bezsilna. I nic nie mogę sama zdziałać ( będąc samą jest to raczej analogiczne ).
Fakt, ,,obudziłam się” i muszę zrobić jeszcze francuski. Boże, tyle słówek, jakieś potopy szwedzkie, zabory i te inne.
Chciałam, to mam.
Kupiłam fajne prezenty dla Tanli i jej rodzinki, w sumie mogłabym sama takie dostać :) A kupię sobie.
I się nareszcie spotkałam z Koprem po jego przylocie z Rzymu. Koper, ryja nie masz wcale aż tak strzaskanego.
-Kiiin.
-co ?
-ssiiiij

Da się określić jak bardzo ktoś jest dla nas ważny przez powiedzmy dodawanie 5, czy 10 buziaczków przy jego nicku ? Na liście gadu-gadu, albo w linkach na blogu ? Ja już nie uznaję czegoś takiego. Kiedyś pewnie przy Tobie postawiłabym 4 buziaczki, a przy Tobie załóżmy 3. I wtedy rozpętałaby się afera, że czemu ja mam o jeden buziak mniej ?
Albo kategorie w linkach : Ważni, znajomi, nieważni. Trochę mnie to zaczyna drażnić. A bo ja kogoś nie wcisnęłam w kategorię ,,ważni”, to się na mnie fochnie. Dlatego już nie robię linków do znajomych na blogu. W sumie mało kto z moich znajomych pisze jeszcze bloga. A ja mój lubię, spory kawałek historii jest tu zapisany ;) Kiedyś się zastanawiałam, co by było, gdyyb cały serwer blog.pl padł. Wesoło na pewno :].
Wracając do tematu buziaczków. Jeśli w mniemaniu innych ludzi są one jakąś oznaką zaufania, uczucia prawdziwej przyjaźni do drugiej osoby, to wcale tak dużo bym ich nie dała. Bo mało jest osób, którym wiem, że mogę powiedzieć WSZYSTKO. I dobrze mi z tym. Każdy swoje wie ;)
Ostatnio chyba dorosłam. O ile można wyliczyć okres, w jakim się dorasta. Z dystansem patrzę na inne osoby. I na dobre mi to wyszło ;)

Z Magdą ( Głupeczkiem ) wybrałyśmy się na zajęcia. I obydwie jesteśmy zachwycone. Układ mi się podoba, prowadząca Julka też jest bardzo fajna :) Także środę mam już zaklepaną, jeśli chodzi o zajęcia.
Ja naprawdę to kocham.

A, i zapomniałabym dodać – dziś dostałam nareszcie mój piękny kolczyk do języka z niebieską cyrkonią :) Jest cudowny.

2 lata temu zeszliśmy się z Pioterem.
A wczoraj tego samego dnia, ale innego roku rozwiązaliśmy sprawę związku. I to zajebiście rozwiązaliśmy :) Fakt, smutno, że już nie będziemy razem. W końcu to 2 lata, ale cieszy mnie parę rzeczy, które ustaliliśmy, a o których nie chcę tu pisać, bo są zbyt osobiste ;D.
Naprawdę jestem zadowolona :) I czekają nas Juwenalia, wakacje, ferie. I jeszcze coś innego, o czym też nie chcę mówić ;)
Yo ;*

Połamania długopisów życzę :)
Zwłaszcza jednemu, przyszłemu lekarzowi :)
No i ogólnie wszystkim, przepraszam, że nie wymieniam z imienia, ale ten maturzysta jest dla mnie wyjątkowy, chyba bardziej będę to przeżywała od niego ;)
Buziakim ;*


  • RSS