Oj, dawno się tak źle nie czułam.
Wszystko mi się zwaliło na głowę w ciągu dwóch dni.
A miałam się uczyć na geografię. Nie wyszło, nie byłam w stanie :/
Pooglądałam sobie trochę teledysków na rozluźnienie. I po raz kolejny stwierdzam, że Justin Timberlake tańczy ŚWIETNIE. Co kto woli. Jedni uznają, że nie są to trudne technicznie układy. Jedni, że to pedał :P. Nie zagłębiałam się nigdy za bardzo w twórczość pana Justina, ale jak widzę go tańczącego, to odpływam :)
Lubię, jak faceci umieją tańczyć [ może niekoniecznie jak J., ale jak mają wyczucie rytmu, potrafią się fajnie ruszać, to już jest fajnie :) ]
A jutro mam jakieś zajęcia samorządowe od godziny 7:45 do 12 :/. Chyba pójdę. Przekonuje mnie do tego ocena z WOS-u ….