Właśnie wróciłam, jestem w stanie dobrym, tylko wykończona po 5 h tańca :/
Powiem w skrócie -> poszłam na połowinki z Kinią i Koprem, spotkaliśmy Buźkę, Olka i Maćka Ch. :D Dwóch ostatnich pokierowało się moim opisem i poszło do klubu nas szukać, lol :P
Ale bardzo fajnie było się po ponad dwóch latach zobaczyć w jednym miejscu i pobawić ;) Szkolne dyskoteki już nie wrócą xD
Było jeszcze parę znajomych ryjów, jeden z gimnazjum, ale nie pamiętam jak mu było, i trochę z LO.
A i muszę tu się poskarżyć, że Koper się upił :/ A raczej ,, jak to Kin ładnie ujęłaś jestem podpity, a nie pijany”. I ogólnie gadanie głupot.
Oczywiście starym zwyczajem musiałam coś zepsuć i tym razem były to drzwi w taksówce :]

- Koper, klubowiczu
- Kin, party girl