la-chica blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2007

Brak komentarzy

Mówią że, kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i rospada się na dwie części… Jedna z nich trafia do Kobiety a druga do Mężczyzny, natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy… Połowy swojej własnej duszy… Połowy Samego Siebie…

Ja mam taką połowę samej siebie.
I o tą połowę wiem, że warto walczyć :*

Mam tylko jedno pytanie : Boże, dlaczego mi to robisz ?
Każde święta muszą być kojarzone ze smutkiem.
Nie mam normalnego domu. Nie miałam i nie będę mieć. Nienawidzę moich starych. Nienawidzę ich obydwojga.
Chcę już tylko być z nim. Na co dzień, do końca życia tylko z Nim.

10.02.2007 r. wybyłam do mojego Piotera na studniówkę :D. Było świetnie, polonez długi, ale szacunek dla nich, że zatańczyli, bo trudny nieco był ^^ Dziś już mam wywołane fotki. Nie wiem, jakoś wolę mieć zdjęcia w albumach, a nie na płytach. Najfajniejszy był frywolny polonez, na którego okazało się za mało miejsca ^^. I podziwiam samą siebie, bo dałam radę się bawić przez 12 godzin :) Krótko mówiąc było super :D ! Teraz czeka nas moja studniówka, oby była równie udana ;)
A przed chwilą zrobiłam sobie wróżbę walentynkową Mentosa na o2.pl O_o

,, Świetlana przyszłość Was czeka, dwoje dzieci i świetna kariera. Piotr widzi Twoje rumieńce. ”
Fajnie :D.
A bo jutro św. Walentego. Komercha, ale co z tego ? Każda okazja dobra, by powiedzieć KOCHAM CIĘ :*

Właśnie wróciłam, jestem w stanie dobrym, tylko wykończona po 5 h tańca :/
Powiem w skrócie -> poszłam na połowinki z Kinią i Koprem, spotkaliśmy Buźkę, Olka i Maćka Ch. :D Dwóch ostatnich pokierowało się moim opisem i poszło do klubu nas szukać, lol :P
Ale bardzo fajnie było się po ponad dwóch latach zobaczyć w jednym miejscu i pobawić ;) Szkolne dyskoteki już nie wrócą xD
Było jeszcze parę znajomych ryjów, jeden z gimnazjum, ale nie pamiętam jak mu było, i trochę z LO.
A i muszę tu się poskarżyć, że Koper się upił :/ A raczej ,, jak to Kin ładnie ujęłaś jestem podpity, a nie pijany”. I ogólnie gadanie głupot.
Oczywiście starym zwyczajem musiałam coś zepsuć i tym razem były to drzwi w taksówce :]

- Koper, klubowiczu
- Kin, party girl

Kochać jedną tylko osobę
i nigdy nie zdradzać.

Uważać za nieszczęście
przebywanie z dala od przedmiotu miłości.

Być gotowym wszystko przecierpieć,
a nawet ponieść śmierć,
byleby tylko być blisko ukochanej istoty.

Starać się jej podobać.

Jeżeli nie można być przy niej w rzeczywistości,
to być przy niej przynajmniej myślą.

Kochać wszystko, co ją otacza:
przyjaciół, dom, ubrania i obrazy.

Pragnąć, by ją chwalono
i nie znosić najmniejszej przygany.

Wierzyć jej we wszystkim i pragnąć,
aby wszyscy wierzyli.

Pragnąć dla niej znosić niewygody
i uważać takie cierpienia za słodkie.

Często płakać: z dala od niej – z tęsknoty,
przy niej – z radości.

Zawsze tęsknić i zawsze pożądać.

Służyć bezinteresownie,
nie myśląc nawet o żadnej nagrodzie.

Ciężko się wstało, na łyżwy się poszło :) Oczywiście w myśl zasady ,, Wy się wstydzcie za mnie, a nie ja za siebie” nakrzyczałam na paru chłopców, którzy z uporem maniaka mnie popychali, zajeżdżali mi drogę itp. :D
-Ej, kolego
-Ej, człowieku
ktoś: PRZEPRASZAM :D
A najlepsze było, jak ja krzyknęłam, a przeprosił Olećkę !
Warto powiedzieć, że Olećka już lada moment będzie miała stopień młodszego ratownika, dzięki czemu będę mogła czuć się bezpiecznie przy moich nieudolnych próbach poprawnego technicznie pływania :D
A już za 6 dni studniówka i spotkanie ze Skarbeeeem ;*
MUA, MUA, MUA :*

Ja idiota założyłam sobie tipsy i nie umiem pisać xD. Ciekawe ile byłoby tu literówek, gdyby ta notka nie była głównie tekstem piosenki ;)
A dziś usłyszałam parę miłych słów od mamy :
- ja to się wczoraj i dziś poważnie zastanawiałam, czy z Tobą nie trzeba iść do psychiatry
- chodzisz, podsłuchujesz i tylko sensacyjek szukasz
- ja: mamo, wiesz co to u dzieci odruch Moro ?
mama: nie wiem
ja: to takie coś, że jak się dziecko wystraszy to odrzuca rączki i nóżki na bok. W brzuchu też tak może robić, jak się np. klaksonu wystraszy
mama: to Ty chyba za dużo tych odruchów miałaś, bo teraz jakaś dziwna jesteś
- Ty to chyba taki dałnek jesteś. Znaczy nie taki stuprocentowy dałn, taki półdałnek. Jak byłam w ciąży to mi lekarz mówił, że urodzę zdrową dziewczynkę, ale u Ciebie to się chyba w wieku dojrzewania zaczęło pojawiać
I ostatni cytat ( moim zdaniem kwintesencja całej romowy ) :
- Ty to taką adrenalinkę lubisz. Jak się nic nie dzieje, to Ty chora jesteś.
:]

And I’d give up forever to touch you
Cause I know that you feel me somehow
You’re the closest to heaven that I’ll ever be
And I don’t want to go home right now

And all I can taste is this moment
And all I can breathe is your life
Cause sooner or later it’s over
I just don’t want to miss you tonight

And I don’t want the world to see me
Cause I don’t think that they’d understand
When everything’s made to be broken
I just want you to know who I am

And you can’t fight the tears that ain’t coming
Or the moment of truth in your lies
When everything seems like the movies
Yeah you bleed just to know your alive

And I don’t want the world to see me
Cause I don’t think that they’d understand
When everything’s made to be broken
I just want you to know who I am

I don’t want the world to see me
Cause I don’t think that they’d understand
When everything’s made to be broken
I just want you to know who I am


  • RSS