A tak się staram. Czy może raczej starałam ? To nie ma sensu.
Ja też jestem raniona. To boli. Każdy, nawet najmniejszy szelest komputera to nadzieja, że on pisze. Tak samo jak każdy otrzymany SMS.
Ja już powiedziałam – z mojej strony jeśli chodzi o pisanie SMS-ów, to koniec.
Zobaczymy, jak z resztą. I czy w ogóle się tym przejmie.