Dziś gadałam ze Skarbem ( nieco wcześniej i krócej niż zwykle, ale mniejsza ;) )
Ja: Wiesz co, strasznie się najadłam.
Skarb: A co jadłaś ?
J: No, 4 kanapki na śniadanie, delicje, colę i jeszcze zupę i ta zupa to już było przegięcie !
S: Moim zdaniem to raczej te delicje i cola były przegięciem …

I jak takiego nie kochać ;) ?