Zaraz ide się uczyć chemii. Chciałabym dostać w miarę znośną ocenę, nie taką, żebym później musiała poprawiać. I tylko dla siebie. Bo kogo to zainteresuje ? Chyba nikogo.
Nie wiem, czy dziś jest jakiś pechowy dzień, w którym wszyscy się kłócą ? Ludzie mają dziś dziwne nastawienie do siebie nawzajem i ja się też do takich zaliczam.
Czasami mam ochotę odinstalować gg, wyłączyć komórkę ( tylko jak ja się obudzę bez budzika ?! ) i mieć wszystko i wszystkich głęboko w dupie.
No i się skończyło. Już mnie to wszystko wali, nic mnie nie obchodzi kto, z kim, dlaczego. To też mam gdzieś.
Jeden pieprzony sms, a tyle emocji.

Bo czemu ?! Czy on się naprawdę tyle uczy ? Nie może mi poświęcić choćby chwili, napisać ? Nie rozumiem tego …