Spadł pierwszy śnieg ;D. Cieszyłam się jak dziecko :D. Już dawno nie widziałam śniego po raz pierwszy w szkole ( tak mi się zdaje)
No cóż, już ustalono kiedy i gdzie mamy połowinki. 26 listopada we Fresh’u. Olećka już idzie na 100%, mam nadzieję, że Kinia, Dona i Ranich też będą łaskawi zabrać dupy :D. Jeszcze impreza u Natalii i Tereszek :D.
Biba u Natalii, biba u Natalii :D. Btw. nie za bardzo lubię słowo ,, biba”. Takie dresiarskie określenie. Coś jak ,, chodźmy na bro” :D. Cóż, przynajmniej pośmiać się można :D. A dziś na francuskim zadano mi pytanie, czy moja mama też (?) uczy francuskiego. A nie, nie uczy francuskiego :D.
Jutro napiszę, jaki mieliśmy wiersz do tłumaczenia i interpretacji. Mamy napisać ten wiersz po polsku, tyle że z rymami zachowanymi w odpowiednich wersach itp. Krótko mówiąc tłumaczenie poetyckie.
,, Bo tłumacz musi tak umieć, przekazać to w naszym języku”. Nie no, tego jeszcze nie było ^^
Ogólnie, gdyby nie mały incydent na wieczór to dzień bardzo udany :D.
Cholera, co by się nie działo, to ja kocham swojego Piotrusia najmocniej na świecie:* I będę to powtarzac kiedy tylko mi się zachce, kiedy tylko ktoś mnie o to zapyta itp. Krótko mówiąc zawsze :)