la-chica blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2006

O tak, przestawienie zegarków o godzinę. Niby lubię, jak się wcześniej robi ciemno. Już niedługo zima, spadnie śnieg. Będę w swoim żywiole :P.
A jak mi się żyje ? Strasznie dużo nauki, i to nauki takich przedmiotów, które wcale łatwe dla mnie nie są. W tym tygodniu czekają mnie 4 klasówki, geograf chciał dać jeszcze jedną na piątek ( wtedy tego dnia byłyby 3 klasówki :/ ), ale przełożył. A skoro przełożył, to automatycznie dochodzi jeden temat więcej do nauki. I bądź tu mądry… Jeszcze jutro fizyka i historia. Dla mnie do za dużo. PO… Heh
W wyniku ostatniej fazy staram się załapać podstawy fińskiej gramatyki. Aż sobie chyba rozpiszę w zeszycie po swojemu, bo mnie to – jako lingwistykę z krwi i kości – zaciekawiło. Czytam też co nieco o gramatyce niemieckiej. Ja ucząca się niemieckiego ? Do czego to doszło.
W środę Wszystkich Świętych. Eh.
Bardzo podoba mi się piosenka Brodki – ,, Znam Cię na pamięć”. Tak szczerze, to mi się od razu Kochanie na myśl przywodzi. Że spotkamy się w styczniu, na moich urodzinach. Nie mogę słuchać takich piosenek :(.
Chcę do NY :(
Kocham Was ludzie, a szczególnie Tego Jednego. 5-go listopada minie nam PÓŁTORA ROKU. Matko, jaki szmat czasu :) :*:*:*:*
KOCHAM :D:D:D :*

-poprawiłam laskę z chemii na piątkę ( nawet nie wiedziałam, że tak można :D )
-poznałam Ewegenija i Danielę . Na tyle co ich widziałam, to bardzo sympatyczni. Sieke, widziałam Cię z laskami jak grałaś w Twistera i na podłodze siedziałaś :D. Jakiś nowo zapoznany kolega z innej szkoły pytał się, o której kończę lekcje ( szybki jest )
- obejrzałam ,, My, dzieci z dworca ZOO ” – książka lepsza.
Jestem wesoła i cholernie dumna z siebie :) !!

Tak więc Dona miała opis. Opis brzmiał : boli …

23:23:25 Keens (3962577)
co Cie boli ?
23:23:51 Keens (3962577)
kurde wode na siebie wylalam
23:24:09 Dona (6457814)
pałka
noga
23:24:21 Keens (3962577)
to Ty masz pałkę?
23:24:28 Keens (3962577)
aaa
o to chodzi z ta pałką

xD

Choruję :/

Brak komentarzy

I urozmaicam sobie czas robieniem filetu z pangi. Kocham zapach mrożonych warzyw na patelnię :D. Zjadłam już prawie całą puszkę kukurydzy.
* poszłam doprawić rybę *
Cudnie pachnie. A jutro chyba zrobię omlet po wiejsku ( o_O ).
Praktycznie całyn dzień leżałam w łóżku. Czas urozmaicałam sobie spaniem, lub czytaniem książki. Już jakieś 140 stron przeczytałam, jak nie lepiej ;) Jutro Natalia będzie się ze mną męczyć ucząc mnie chemii. Ehh..
Nienawidzę chorować :]

Dziś nie poszłam do szkoły :/.
E..i to by było na tyle :D.

Ale jaja !

Brak komentarzy

Niby piatek 13-go, ale jaja nie z tej ziemi. Juby nie przyszedl do szkoly, a mial cholera jasna kupic jakis wypasiony bukiet dla Dziuni z okazji Dnia Nauczyciela i jej imienin. Biedny Juby, nie dozyje wtorku. Lukasz byl wsciekly, az dzwonil do niego na lekcji xD.
Ewgenij przyjezdza do Macka, do Sieke przyjezdza Daniela, nie rozerwe sie na kawalki :D. Chcialam isc jako druga ekipa Macka z Ewgenijem gdzies, ale Maciek chyba nie za bardzo mnie chce. No trudno, bede demoralizowac Daniele ( mowa o wymianie z Niemcami ).
Na angielskim mialam siedziec ze Slayerem, ale chyba lepiej jest, ze tak sie nie stalo :D. To bylby kategoryczny blad pani od angielskiego ;)
A ja i Miki jestesmy zajebisci :D ! Jak Miki wskoczyl na moja deske, to odkrylam, ze zepsulo sie jedno zapiecie i czeka mnie wydatek przed zima. Ale to nie Miki je popsul ! Ja natomiast popsulam niedawno szafke w sali od angielskiego, a konkretnie zlamalam kluczyk. KINGA DEBILUUUUU !!
A ja ostatnio wariuje, spiewam co sie da, mam ochote tanczyc, tylko szkoda, ze nie mam miejsca. Troche sobie pogralam w siatke na wfie, ale to juz jakis czas temu. Wpadlam dzis na genialny pomysl uczenia sie czeskiego. Moj wujek umie, to co, ja gorsza :P ?
A jutro widze sie z Olecka :D.
Swiiiryyyy :**

Smutno mi.

Brak komentarzy

Smutno mi, a nie znam dokładnego powodu. Wszystko – NIE. Chce mi się płakać. Tłumaczę to sobie handrą Ale jak jest naprawdę ?
Od paru dni mam ochotę wyłączyć komórkę, odłączyć Neostradę i żyć tak sama dla siebie. Mimo to, że na mojej twarzy jest uśmiech, to nie czuję się zbyt dobrze.
Zdecydowanie zaczęła się jesień. A po jesieni zima. A w zimę moje urodziny. O w mordę :/

Wszystko OK.

Brak komentarzy

Przynajmniej z założenia. Dziś nastąpił dzień jeden z gorszych. W sumie, to już od dawna tak mi się zbiera Bóg wie na co. Nic mi się nie chce. Dziś jestem wybitnie senna. Może to przez pogodę ? Tak, to na pewno przez pogodę ! I przez jutrzejszą klasówkę z chemii.
Dziś nie było wcale tak wesoło, jak miało być. Była klasówka z biologii, a później kartkówka z WOSu, którą można potraktować jako karniaka, bo nie uważaliśmy. Eh. I pomyśleć, że wczoraj tą właśnie kartkówkę udało nam się przełożyć. Niby coś napisałam, ale czy dobrze ?
Wczoraj skończyłam czytać ,,My, dzieci z dworca ZOO” i jakoś tak mnie trzepnęło, że jeszcze jestem w niemałym szoku. Co się okazało później. Zaczęłam szukać po necie hasła ,,Christiane F.”, która opowiedziała całą historię zawartą w tej książce. Znalazłam sporo informacji, jak np. że cały czas żyje, ma 9-cio letniego synka i przestała ćpać dopiero jak zaszła w ciążę. Teraz ma bodajże 43, czy 45 lat.
To ja idę ;) Cheer up mimo takiej pogody i skaczącego ciśnienia ;)


  • RSS