To się wszystko kiedyś skończy, dobrze wiesz. Póki co musisz udawać, że nic nie ma, że nic złego Ci się nie dzieje.
,,Niedługo skończysz 18 lat i będziesz mogła się wyprowadzić”.
Tylko, że nie na tym to polega. Walczyć z tym ?

Próbowałam, nie udało się. Silniejsze ode mnie, nie wygram z tym, NIGDY ! Nigdy. Taki los mi pisany. Nauczyłam się już nie błagać nikogo o pomoc, radzić sobie sama.
Raz tylko w życiu poczułam przewagę.
Bolący z nerwów brzuch, dla mnie, to nic nowego.
Widocznie takie życie było mi pisane…