Z samego rańca przeczytałam smsa od mojego Skarba, jakie to mu się rzeczy śniły, nasz ślub o_O. I jak to takiego nie kochać :* :) ?
Jeszcze zrobiłam sobie frencha i dawaj w teren :D. Najpierw do szewca, który gdy powiedziałam, że mama prosi, żeby je obejrzał zaczął nimi przekręcać na różne strony i stwierdził, że ładne :D. OK, butki zostawiłam, poszłam od razu po AVON. Jakieś 15-20 minut temu wróciłam i na 15:00 jestem umówiona z Sonią, żeby odebrała ode mnie krem :). A balsam czereśniowy za jedyne 5.90, który zamówiła sobie Hania, jest boski :D. Pachnie jak czereśniowa guma balonowa :).
A później idę do Vision Express zobaczyć okulary. Wczoraj byłam w Lynx, tam nieco podrożały moim zdaniem od zeszłego roku, ale ekspedientka się upierała, że nie o_O. Tak w ogóle, to Vision trochę ssie, bo raz z ich okularów wyleciało mi szkiełko jak szłam do szkoły, ale mam tam spore zniżki :D.Odkąd straciłam moje kochane, niebieskie okularki ( ;(;(;(;(;( ) widzę coraz gorzej, więc uznałam, że czas wziąć się za siebie i coś z tym zrobić :D.
A jutro do pracy. Pobudka o 5:30 :(. Buuuu
A jakieś walone pedały ukradły Marianowi to takie coś, do czego się wsadza radio w samochodzie :/:/:/. Pieprzone mendy społeczne :/. Alarm wył, ale Marian był w blaszaku i nie słyszał :(. I podobno teraz taki zmartwiony chodzi…Szkoda mi go, bo dopiero co sobie kupił nowy samochód, a już coś musieli ukraść:/
Wrr…