Spełnione marzenie. Doczekałam się. Po 3-ch latach czekania jadę do mojego wymarzonego Londynu. A dokładniej lecę. Central Wings. Już na gronie poznałam jedną dziewczynę, wydaje się spoko. Nie chcę mieszkać w pokoju z Polakami i podobno nie będę. Mama mówiła, że zadzwoniła do tej babki, co się zajmuje zakwaterowaniem i zapisała mnie, żebym była w pokoju z obcokrajowcami.
Z jednej strony się bardzo cieszę, ale z drugiej. Hmm, nie wiem, ogarnął mnie jakiś taki niepokój. Może przez ten samolot, którym będę leciała pierwszy raz w życiu ?
No nic, zobaczymy, jak to będzie :)
A dziś ok. 3 w nocy naszego czasu urodził się mój drugi bratanek- Allan Elvis :). Jest śliczny, już widziałam zdjęcia :). Piotrek mi przysłał. A propos zdjęć, to poszłam dziś odebrać dwie fotki. W sumie jedną, bo ze Skarbem i ze mną x2 :). Poproszę mamę, żeby wysłała. Ale nie wiem, bo czasami listy dochodzą szybko z Warszawy do Białej, a czasami strasznie wolno :/. Jeśli Pioter się nie zgada z mamą, to mu wyślę. W sumie wolę wysłać, żeby się ucieszył i miał niespodziankę, jak dojedzie :). I jeszcze napiszę mu list.
No to idę się pomału ogarniać, coś zjeść i czas na pakowanie :)
Oby to był udany wyjazd ^_^. I obym zaczęła lepiej po nim mówić po angielsku !
P.S. Podobno siostra Olińskiej( tej od Goo) jest nauczycielką angielskiego na obozach z Triady :D. Ma dwadzieściaparę lat. Może na nia trafię ? Bo też lada dzień wyjeżdża do Londynu ^_^. Zobaczymy ;)