Ekwador skopał nam dupsko. Jak to mądrze Kro powiedział:,, Od jutra zostaję Ekwadorczykiem” ;).
Dziś dzwoniłam do Skarba. Odebrał jego tata. Odbyła się szybka akcja RÓB-DOBRE-WRAŻENIE :D. A mama Skarba kibicowała podczas meczu :)
Spodobała mi się jedna piosenka. Nieważne jaka, jeszcze ktoś to przeczyta ;)
A jutro na obiadek zrobię kurczaki a’la KFC.
Miałam dziś pisać poprawę z biologii na 3 z układu nerwowego. Powiedziałam, że się nie nauczyłam, to powiedziała, że mogę we wtorek przyjść z Kasią Gwiazdą i Sebusiem, ale to już ostateczny termin. A za chwilę do mnie ,, Chodź Kingusia coś napiszesz”. I dała mi sprawdzian, który pisały osoby zagrożone. Wszystkie pytanie były takie same, tak więc trochę pamietałam z tego, co mówiła Karolina Matysiak na angielskim ;). A propos angielskiego. Pani mi wstawiła 6 na koniec. Powiedziała tylko, że jeśli nie będę więcej myślała po angielsku, to się skończy :P. Ale myślę, że będę. Po coś w końcu jadę do tego Londynu ^_^. Z religii też mam 6. Do zakonu ze mną ;)
A Dona ma chłopaka. I nie powiedziała mi wcześniej :(. Zdrajczyni Dona ;(. A chłopak się nazywa Krzysio. Mama: ,,to wszystkie te Twoje koleżanki będą w Krzysiach zakochane?” ;).
Miłość jest piękna !