la-chica blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2006

JEBAĆ !

1 komentarz

Wszystko :/. Na czele z ambasadą kanadyjską, ani ja, ani moja nie dostałyśmy wizy. Taa, a ciotka dzwoni i mówi, że się pomyśli, że tak będą nas zwodzić. NIE WIERZĘ ! Widocznie już nigdy nie spotkam się z moim bratem, najwyżej, jak będę dorosła. I mam to głęboko w dupie, NIE ZALEŻY MI !
Pierdolę to wszystko. I nie pytać o co chodzi, nie dzwonić żeby się dowiedzieć, co się dzieje !
I tu nie chodzi tylko o tą jebaną ambasadę. JUŻ NIE WIERZĘ W LUDZI !!!!

-lubię oglądać kosmetyki z Avonu
-jutro żadnych klasówek, ani kartkówek. Podejrzane ?
-w środę klasówka z francuskiego, biologii i poprawa z matmy + pytanie z PO, jak zwykłam przypuszczać od dłuższego czasu
-w czwartek praca na WOK, konkurs o PRL-u
-piątek – ?
-sobota -mam ochotę iść do parku… Dona ?
-niedziela- nothing, rien, nada …Hanka ?
-poniedziałek- śpię

reszta tygodnia-plany bliżej niesprecyzowane

5.05.2006 r.- On….żyję już tylko naszym spotkaniem

Pochwalę się, a co ! Dostałam śliczne kolczyki od siostry + wisiorek. Pastelowe w kształcie klapek z brylancikiem. Piękne. Ostatnio polubiłam nosić krótkie, wiszące kolczyki.
Nowa seria nakładania odżywki na paznokcie.
Mam ładne cienie z Inglota.
Mój pies robi furorę. Jest już na dwóch wyświetlaczach moich znajomych :)

Niewyspana.
Rozleniwiona.
Męczona przez czkawkę. Po raz 4-ty w ciągu 24 godzin.

Co tu dużo mówić. Wielkanoc była dla mnie dniem niesamowitych nerwów. Ale trudno, było, minęło. Dziękuję Pioterowemu mojemu za tą rozmowę wieczorem :*
No cóż. Budziłam się parę razy w nocy, szłam po picie.. Chciałabym tak włączyć sobie telewizję, której i tak w ogóle nie oglądam,, przykryć się jakimś ciepłym kocem, wtulić się w Miśka i iść spać :/.
Jeszcze tylko trochę i będzie mój wymarzony dzień- 5.05.2006 r.!A wolne mamy w sumie od 4-go…a nie, chwila. 1 maja święto, 2 maja to też święto, bo Kini urodziny :D, 3 maja święto, to w sumie nic, tylko czekać :D. I świętować co się da :) !
Jestem zmęczona…Niech już się to wszystko ureguluje ! Chcę, żeby było ok, bo jestem strasznie niespokojna przez te dwa dni.
10.06.2006r.- DraperY :)

I niedopieszczona. Jakaś taka wyjątkowo zmarnowana. Siedzę tu dziś cały dzień, a wypracowanie z polskiego czeka. Doczekać, to się doczeka. Nawet dziś. To mogę ze spokojem zagwarantować. Tylko kiedy dokładnie ?
Chodzę do tej szkoły. Powiem szczerze, że zaczęło mnie coś ciągnąć do historii. I nie chodzi tylko o przymus udziału w konkursie o PRL-u. Ot tak po prostu spodobały mi się lekcje. Matura ? Nie sądzę. Zbyt dużo czasu przebimbałam, za bardzo się zraziłam do tego przedmiotu. No dobra, może nie tyle co zraziłam, ale dla mnie jest on po prostu nudny. Co nie zmienia faktu, że mam większą chęć chodzenia na lekcje historii, niż kiedyś. Co do matury, to moimi kandydatami są :
p.rozszerzony
-polski
-angielski
-francuski
p.podstawowy
geografia
Ale cóż. Mam jeszcze trochę czasu, żeby ewentualnie zmodyfikować poziom podstawowy.

Uprzejmie informuję, że 5.04.2006 r. minęło 11 miesięcy. Najważniejszych dla mnie miesięcy :)Teraz wielkie odliczanie do 5.05.2006 r. I świętowanie :)
Skarb :*

Mam zamiar zabrać się z Weeni i Doną do Lednicy.

Ostatnio mam ochotę stanąć na ulicy i zacząć zbierać pieniążki na WOŚP. Powiem szczerze, że trochę mi się tęskni za tym lataniem po ulicy/tramwajach i mówieniem: Dzień dobry, zbieram pieniążki na Wielką Orkiestrę.
A najlepsze było, jak dzień po finale weszłam do sklepu i do kasjerki: Dzień dobry, zbieram pieniążki… :)

Czas na polski. Będę broniła Makbeta. Czemu myślę Makbet, a mówię Dante ?

[*]

Brak komentarzy

Wczoraj minął rok od śmierci Jana Pawła II. Każdy to przeżywa na swój sposób, ja też mam prawo, więc proszę nie komentować tej kwestii…


  • RSS