Mimo to, że wczoraj miałam zwalony humor.
Mimo tej wczorajszej kłótni.
Mimo tego cholernego przesilenia wiosennego :D
Mimo to, że spóźnię się na spotkanie z Hanką( tak mi się zdaje przynajniej @_@ bo jeszcze jestem w piżamie )
Wystarczy jedna PORZĄDNA kłótnia, jeden BARDZO dziwny sen, żeby uświadomić sobie, jakim czubkiem się było :D. I czego się nie doceniało :D
Tak więc czas na JESZCZE INNE zmiany, JESZCZE LEPSZE, niż chodzenie spać o 22.
KOCHAM CIĘĘĘĘĘĘĘĘĘ :D:D:D
Huhu, Wariatkowo :D. Kij z przesileniem, wiosna idzie :) !!!!!