Kurde, ogólnie rzecz biorąc, to był to dzień ogólnego zdychania, ale jeśli przy Nim, to mogę tak zdychać i zdychać :P. Odwiedziliśmy Fabrykę Miśków, później Traffica i na nasze nieszczęście Mcdonald’a :/. Później do Galerii Mokotów. I tam się skończyła nasza wycieczka, bo się zaczęłam źle czuć, ale nie wnikajmy już co było dalej, bo nie ma co rozpamiętywać. W każdym razie zostałam wzięta pod profesjonalną ochronę i było dobrze :)
Po prostu dziękuję :*. Za miesiąc kolejne spotkanie :). Z założenia :D