la-chica blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2005

To ja może na wstępie zapodam tu Hanki fraszkę o miłości.Wiem,że prawa autorskie itp.,ale po prostu musiałam to tu umieścić :)

jak to widać powszechnie w tych telenowelach,
miłość jest zachcianką diabła i hitlera,
nic w niej nie ma wielkiego,
prócz zwięzłej umowy
o podziale majatku
dla ogólnej zgody.
miłość kończy się smiercią ,
bądz też małżenstwem,
nożem, sznurem, toporem,
kłótnią, juckiemteńcem,
cieniem innej postaci, ble ble ble ble
inną morda przy stole,
inną kura w rosole,
padaczką w kościele,
sraczką na trawniku,
choroba psychiczną
flejtuchem pyku pyku

A jak zaproponowałam
,,Miłośc jest jak dróżka,co prowadzi do łóżka
A z łóżka do szpitala,po małego krasnala”
To się Hank oburzyła,i powiedziała: i ja to oddam babce??!!No dobra,jak kto woli ;)
———————————
To ja może teraz zacznę o feriach :).No to pojechałam sobie z Agoolkową na Olczę :).Fazy były,i to ostre :D.Jadąc do Zakopanego,widziałyśmy w pociągu w przedziale obok jakiegoś faceta z Anglii/Ameryki.Zapytał się mnie pod koniec drogi,czy już jest stacja Zakopane,a ja mu na to inteligentnie: no…*lol*.A byłam uczona,ze powinno się mówić:no,it isn’t :).Jak się zapytał czy Zakopane to następna stacja,tylko pokiwałam głową :D.Macie mój angielski ;);););)
Nie uda mi się chyba opisać dnia po dniu :D.Może zapodam tu kilka najlepszych cytatów,jakie miały miejsce na Olczy.
1)4-letnia Elunia gada ze swoją mamą(oczywiście gwarą)
Mama:Elżbieta,idzies ty no na spacer?
Elunia:A pierdolo to!
2)Amieszka i Kinga
3)Ja*pokazuję na palcem na moją mamę*:Elunia,kto to jest?
Ela:ciocia Ewa mama
4)FAJFUSIK!!
5)Ela*do mnie i Agoolkowej*:dziecinki,patrzcie jakie macie piękne teholony!!(teholon-telefon :))
6)Ela:Ja zjeżdżam na sankach a tata na dupie
7)Ela:A jo będę skakała tak jak Małys,a wy psyjdziecie i będziecie mi klaskać!
8)Ja:Elunia,chcesz ze mną zdjęcie?
Ela:NIE! :/
9)Agoolkowa:Kim jesteś?(nie chce mi się tłumaczyć o co biega ;))
Więcej nie pamiętam :).Jak się coś Agoolkowej przypomni to niech pisze w komentach ;)
A teraz może ogólnie statystyki walnę:
Zaliczyłam 3 zjazdy z dużej Szymoszkowej
2 zjazdy z połowy dużego Nosala
Yyy…no tak chyba najważniejsze :).Jeju,tak jestem maxymalnie z siebie dumna,że zjechałam z tego Nosala!Na nartkach of course :).Szykowałam się jeszcze na Gubałówkę,ale już nie było kiedy iść :(.Jeju,nawet sobie nie wyobrażacie jaka byłam happy jak zjechałam z Nosala!Normalnie taka byłam z siebie dumna i szczęśliwa,że to szkoda gadać :).Ale nie mam zdjęcia,bo zapomniałam aparatu :[.
Nie nauczyłam się wjeżdżać z deską na orczyku,ale to już trochę inny temat ;).Podłaziłam se pod górkę :D.Zresztą nie ja jedna :P.Widziałam dwóch kolesi którzy normalnie tak zajebiśćie śmigali na deseczkach,a też na piechtę wchodzili*lol*.Ale kurde pierwszego dnia włażę na dechę,i normalnie nie chciała mi z miejsca ruszyć :|.Pomyślałam se,że jestem pała,zapomniałam jak się jeździ itp.,i oddałam dechę po jakiś 15 minutach :).Ale przedostatniego dnia razem z Agoolkową poszłam pojeździć,to się wzięło dechy,i okazało się,że nie zapomniałam jak się jeździ.Wcześniej po prostu podeszłam trochę za nisko @_@.A tak w ogóle,to Agoolkowa jest mistrzyni,pierwszy raz w życiu miała dechę na nogach,a już se normalnie zjeżdżała *wow*!Tyle,że nie zakręcała,ale kurna i tak jest niezła bo już se jechała pięknie!Ja cały czas z podziwu wyjśc nie mogę :].A co do mojej jazdy,to oczywiście nie jest to jakieś maxymalne mistrzostwo świata,ale idzie mi o niebo lepiej niż w zeszłym roku!I z tego powodu też jestem szczęśliwa!Normalnie tak się cieszę,ajajaj!W zeszłym roku w ogóle pomału jeździłam,skręcałam też pomaluśku,a teraz wszystko ma jakieś takie większe tempo :).I lepiej mi skręty idą.Nie no jestem dumna z samej siebie!
Na Krupówkach zaczepiał nas jakiś podpity diabeł :|.A dokładniej koleś przebrany za diabła :].Raz nas wystraszył,no ok spoko luz śmiesznie było,ale później jak za nami ganiał cały czas,to już się nudne robiło :|.Aż się chowałyśmy za moją mamą :/.A jakby tego było mało,to jeszcze z nim ganiała Śmierć…..Kurna,czekam tylko aż tu w Warszawie zacznę się oglądać wokół siebie,czy przypadkiem mnie diabeł nie goni :/.Bo tam w Zakopcu już taki odruch mialam :/:/:/:/.
Już konczę,tylko napiszę jedną rzecz jeszcze.Widziałam takiego MAXYMALNIE ZAJEBISTEGO BLONDYNA,że to szkoda gadać.Jaki on był piękny.Agoolkowa powiedziała,że jak z PLAYBOY’a zdjęty ;).No i w sumie racja :).Ale normalnie chłopak śliczny,słodki,cud-miód i nie wiem co jeszcze!
C’est fine :)(nie wiem czy dobrze napisalam,ale tak kiedyś miałam napisane na tylnej okładce zeszytu :))
BYŁO ZAJEBIŚCIE,NIE DA SIĘ TEGO WSZYSTKIEGO OPISAĆ!!!Szkoda że jeszcze Patka z nami nie pojechała ;(.Piękna,oscypki czekają na Ciebie :D.
See U :*
P.S.Dzięki pani Agoolkowej,mam Dupciastego w portfeliku*lol*

Już juterko jadę z Agoolkową do Zakopca :).Jezu,chyba nie usnę normalnie,tak się cieszę!I pomyśleć,że drugi tydzień ferii zapowiadał się tak żałośnie :/.Weźcie,ja w to nie wierzę normalnie!Czasami mam problemy z Agoolkową żeby się spotkać w weekend w Warszawie,a tu proszę na ferie razem śmigamy :):):):):):):).JEZU JAK JA SIĘ CIESZĘ!!!Damy czadu normalnie :).
Jedno malutkie sprostowanie:w tym roku nie wysyłam kartek!Nie i koniec :).Z wakacji dostaniecie kozackie karteluszki,proszę się nie gniewać :P.Oj chyba za badzo wybiegam myślami w przyszłość :>.Hanka ja już tu normalnie nie wyrabiam!
Pozdrawiam wszystkich,i życzę udanej reszty ferii :)
PAPUSIE :*:*:*:*
Odezwę się jak wrócę,jak coś to pisać smski :)

LUDZIE NIE WYOBRAŻACIE SOBIE JAKIM DZIŚ JESTEM SZCZĘŚLIWYM CZŁOWIEKIEM!!!!!!!!MIAŁAM NIE JECHAĆ DO ZAKOPCA,JUŻ BYŁ PŁACZ ZE FERIE ZWALONE,A TU PRZYCHODZI MAMA ŻE MOGĘ NAPISAĆ AGOOLKOWEJ,ŻE JEDNAK JEDZIEMY!!!!EUFORIA!!!JEZU POJEŻDZĘ SOBIE NA DESECZCE I NA NARTKACH!!!JESTEM MAKSYMALNIE SZCZĘŚLIWA,TAK MI CHOLERNIE ZALEŻAŁO NA TYM WYJEŹDZIE!!!JEZU AŻ NIE WIEM CO PISAĆ Z TEGO SZCZĘŚCIA!!!MACIE SE OBRAZKI POOGLĄDAJCIE :P

Też będę tak umiała :P
p1_snowboarding.jpg
Po lewej Agoolkowa(na nartkach będzie pani popylać :)),a po prawej ja(na deseczce :))
zima.bmpsnowboard.JPGsnowboard.jpg

Na początek małe wyjaśnienie.Wszystkie informacje jakie przekażę w tej notce,otrzymałam od Bartka(kumpel mojego brata)lecącego do Toronto,z którym spotkałam się o 11 rano na Okęciu(musiałam wstać o 7:30 :|)…
Wczoraj kupiłam Rogerowi taki kozacki budzik ze Snoopym,to pomyślałam,że Bartek posłuży za kuriera ;).No dobra,znalazłam Bartka stoimy sobie gadamy.I zaczął mi opowiadać taką akcję.
Rzecz dzieje się w szkole Rogera,w szatni.Bohaterowie:Roger,Bartek,nauczycielka,koledzy…
*jeden z kolegów zaczyna szturchać Rogera*
Roger: cholera,przestań!
*całą sytuację słyszała nauczycielka*
*bierze Rogera,podchodzi do Bartka*
N:proszę pana,Roger brzydko się odezwał,jak jeszcze raz tak zrobi to będzie zawieszonyw prawach ucznia!
Roger:to niech mnie pani zawiesza,ja i tak nie lubię tu przychodzić :/
*hahaha*
Nie no,nie mogę*lol2*.Też takie texty w jego wieku waliłam :].Widać że rodzina ;).O ja Was nie mogę wszystkich*lol2*.Śmiechowo jest ;)
Ale wiecie co Wam powiem,pierwszy raz w życiu byłam na Okęciu(chyba!!!)myślałam że troszkę to większe.Ale można fajnie czas zabić jeżdżąc na schodach ruchomych.(Teraz looknęłam na zegarek,i Bartek już odleciał ;)).Był tam na lotnisku jakiś ten aktor z NA DOBRE I NA ZŁE(Jarasimowicz?Nie wiem jak się nazywa :]).Heh,kończę tą notkę,bo jeszcze mi się troszkę spać chce ;).
I ROZWIĄZUJCIE MÓJ FRIENDTEST!!!
Całuski :*
P.S.Moja mama już pokochała Bartka całym swoim sercem :D.Cytuję:,,ale jakie ten Bartek ma białe zęby,aż miło patrzeć jak się uśmiecha”….Przemilczę…

Dopisane dzień później
Znalazłam fajne informacje o moim imieniu :)

Kinga

-pochodzenie (węgierskie) zdrobnienie od Kunegundy.

-cechy: Bardzo dziewczęca, uśmiechnięta i pełna blasku. Wie, co jest dla niej najważniejsze w życiu i dąży do tego wykorzystując swój dziewczęcy urok. Lubi błyszczeć w towarzystwie, a w pracy wydawać polecenia.

-zainteresowania: mitologia, literatura faktu, teatr.

-najlepszy zawód: naukowiec, językoznawca, aptekarka.

-szczęśliwy dzień: wtorek.

-kolor: brązowy.

-kamień: bursztyn.

-znani imiennicy: Kinga Preis – aktorka; Kinga Rusin – dziennikarka telewizyjna.

-imieniny: 3.III, 12.III, 24.VII

Z tymi zainteresowaniami coś się nie zgadza,i ze szczęśliwym dniem :].Resztę oceńcie sami ;)

Teścik

1 komentarz

Jeśli chcecie,to macie w linkach odnowiony teścik o mnie :*

Macie tu zdjęcia dupciastego

To będzie tak tytułem wstępu
B0002JAG94.03.LZZZZZZZ.jpg

Tutaj dupciasty jest po prawej jeśli coś ;)
9_G.jpg

LOL
jake-gyllenhaal.jpg

Normalnie nie wyrabiam jak widzę to zdjęcie!!!!!!!!!!!!JEGO OCZY KRZYCZĄ SEXEM(Pozdro for Kinia ;))
topimage2.jpg

Ujdzie
gyllenhaal.jpg

Ojeja :)
jgyllenhaal.jpg

No dobra,starczy jak na jeden raz :).I jeśli ktoś uważa że to:pedał,lamus,laluś,i inne takie
TO NIECH SIĘ SRA,BO MAM TO GŁĘBOKO W DUPIE :P

Uprzedzam,że wierszyk cholernie mi się spodobał,i tylko dlatego go tu umieszczam.Jeśli kogoś obrazi albo coś,to przepraszam ale nie taki był tego cel :]

Walentynki

walę tynki dziś na ścianie
ale będzie zamieszanie
walentynki jak cudownie
niech mi kurwa ktoś odpowie
o co biega o co chodzi
a szczególnie ludzie młodzi
czemu święto komercyjne
jest tak bardzo atrakcyjne
me pytanie skierowane
do tych co mają nasrane
i raz w roku ich jarają
piękne kartki które dają
bliskim im osobom właśnie
licząc że miłość nie zgaśnie
więc w te słowa do was gadam
i co myślę opowiadam…

jak ja lubię walentynki
i te kurwa słodkie minki
ładne kwiatki i uśmiechy
na ulicach brzydkie dechy
brzydkie panie i panowie
zaraz kurwa coś wam powiem
bo mnie śmieszy niesłychanie
wasze głupie świętowanie
jeden dzień jest w roku taki
dla mnie kurwa jest nijaki
ale dla was wy debile
dniem by spędzić miłe chwile
cały rok robicie nic
w walentynki wielki pic

jak ja lubię walentynki
dużo pudru dużo szminki
ładne mini i bluzeczki
koronkowe te majteczki
te uśmiechy niby szczere
i radosne kurwa trele
trele piosnki trele słowa
już mnie boli biedna głowa
i po chuja czekoladki
fiołki, róże, bratki sratki
i kolacje te przy świecach
ej i co to za podnieta
że komercja bije w twarz
dla mnie gówno oraz fałsz

jeden raz do roku taki
że jarają się dzieciaki
młode panny małolatki
dają młodym chłopcom datki
młodzi chłopcy uhahani
idą kurwa doń z kwiatkami
czułe słówka czułe łkanie
i pod oknem ich śpiewanie
och jak kurwa czas im płynie
w walentynki i przy winie
świece muza napierdala
z radia krzyczą la la la la

i tak lecą im godziny
i ustają słodkie miny
kwiatki więdną, stan opada
kończy się już czekolada
i nastaje dzionek nowy
już nie taki kolorowy
i zaczyna się szarówka
zwykła szara kurwa dniówka
i dopiero gdzieś za roczek
znowu mile się zaskoczą
kupią kwiatki kupią wszystko
i wybiorą się na disko
i pojadą też do kina
cały rok chujowa mina
tylko w walentynki właśnie
uśmiech z twarzy wam nie gaśnie

więc pierdolta się smarkacze
i tak wam nie wytłumaczę
żeby kochać cały czas
a nie tylko w roku raz
i pamiętać zawsze o tym
komercyjne walentynki
świętem tylko dla idioty

Ostatni dzień przed feriami,a ja się spóźniłam.Ale to wszystko przez tą chemię,której później i tak nie poprawiałam :D.Heh…Myślałam,że będzie troszkę fajniej,ale no jak było tak było,i się tego nie zmieni.Nawycinałam się serduszek żeby ludziom powysyłać,na polskim mnie i Evy nic poza tym nie interesowało ;).Dostałam w sumie chyba 6 walentynek,dziękuję bardzo wszystkim,którzy o mnie w ogóle pamiętali :).Oczywiście sporo jest od koleżanek,więc jak coś to proszę nie mieć do mnie pretensji ;)
Lekcje jak lekcje,ale najlepszy był WF.Najpierw wszystkie grałyśmy w siatkę,później większość poszła oglądać jak chłopaki grają w nogę.Na boisku zostałam tylko ja i :Dona,Weeni,Neko,Pinka.Jeszcze gdzieś w tle szwendali się Ptasiek i Rabbit.Ja usilnie próbowałam ścinać*lol*.W końcu odechciało się grać,i zaczęło się świrowanie na całego!Usiadłyśmy z dziewczynami na podłodze w małym kółeczku,i odbijałyśmy sobie piłkę,brechtając się ze wszystkiego :).To był tak zwany Klub Debila.Żeby zostać jego członkiem(bez skojarzeń ;)),trzeba było się zaśmiać*lol*.Co to się tam nie działo ;).Tego się nie da opisać :D.Później poszłam do szkoły,spotkałam Justynę,i poczekałyśmy do przerwy.Znalazłam panią od chemii,i zapytałam się czy to prawda,że trzecie klasy nie muszą dziś poprawiać.Okazało się to prawdą,także szybko śmignęłam do domku.
To chyba tyle na dziś.Opiszę może poprzednie dni troszkę dokładniej.Nie może tu zabraknąć,afery ,,dupnej”,że tak powiem ;).Sprawa tyczy się konkursu tańca.Dziewczyny z naszej klasy jak zwykle chciały zrobić tzw.szoł :).Nazwały się ,,Aniołki Sucharka”.Dlaczego Sucharka ;)??Jak zdążył już zauważyć szanowny kolega Kroczek,było wiele nazw typu ,,W.K.S.Suchar”, ,,Orły Urbana”,z czego każda nazwa wywoływała emocje ;).Chyba tylko 3F skuma o co łazi.W każdym razie,dziewczyny nazywały się Aniołki Sucharka,i nazwę tą chciały zaprezentować w jakiś oryginalny sposób.Wymyśliły,że każda przyczepi sobie do dupy odpowiednią literkę,i po podniesieniu spódniczek to się ułoży w nazwę zespołu.Ok.Występ się zaczął,w jednym momencie troszkę się pomyliły,ale nie szkodzi.Na koniec wszystkie ustawiły się tyłem do jury(w którym była min.pani Dyrektor :D),podniosły spódniczki do góry,i oczom grona oceniającego ukazał się piękny napis,,Aniołki Sucharka”.Pierwsza reakcja Bake Rollsa,to był szeroki uśmiech na twarzy.Później jednak,pod wpływem zdania wszystkich nauczycieli,Bake Rolls obraził się….Że niby to mogło byc odebrane jako to,że mamy ją w dupie.. :/….Jasne….No ale dziewczyny zajęły 3 miejsce,i brawo dla nich :)
A teraz troszkę z innej beczki(chciałam napisać ,,bańki” ;)).Wczoraj była u nas dziewczyna mojego brata.Normalnie taka fajna dziewczyna :).Usłyszałam parę niusów prosto z Ameryki :).Boże,jeden text mojego brata o którym powiedziała mi Monika,rozwalił mnie po prostu :/(sorka,ale tu już bardziej zrozumieją tylko wtejemniczeni)
Piotrek:oj Roger jest Kanadyjczykiem.
Monika:nie,nie jest Kanadyjczykiem,bo on tu nie ma korzeni.
Piotrek:no to gdzie ma swoje korzenie,skoro on się tu urodził prawie?
Monika:Jezu jak to gdzie?!W Polsce,na Ukrainie,tam gdzie masz rodzinę!!!
Piotrek:a gówno prawda….
Przegięcie?Dobra,i tak mało osób kuma :D.W każdym razie.Ze spotkania wyniosłam bardzo dużo,posłuchałam wielu ciekawych rzeczy,i w ogóle :).Fajnie było :).
Rozpisało mi się…A niedługo ferie :).KOZACKO!!I później wyjazd na Rekolekcje do Zakopca.Ahhh :).Póki co,spadam odsypiać te wszystkie nieprzespane noce :).
Co do Walentynek-komercha,jestem sama,i nie zanosi się na to,żeby się miało zmienić :/…..Milusich ferii,dla tych co już dziś jadą :*

Ale mi się wczoraj smutną notkę jakoś walnęło…Nie wiem sama czemu….No ale już nie rozpatrujmy :)
Dziś w szkółce odbył się konkurs tańca :).Spotkałam Sandrę!!!Jezu kochany,jak ona się zmieniła!Ale sobie pogadałyśmy,u niej wszystko ok,i w ogóle :).Tylko ja pałka zapomniałam wziąć od niej numer oczywiśćie,ale to w końcu ja :D.Osobiście nie tańczyłam,bo zaszło małe nieporozumienie,ale już nie chcę tego rozpamiętywać.Dziewczyny spisały się na medal,nazywały się ,,Aniołki Sucharka” .Ja Was nie mogę,to był dopiero odjazd ta cała nazwa :].Jeszcze przed występami Justyna twierdziła,że na pewno się pomyli,ale ja ją przekonywałam,że tak na pewno nie będzie.Aż się kłócić zaczęłyśmy :).Dzień pełen wrażeń,no nie powiem.Chciałam zauważyć,że dziś w szkole nie słyszałam ani jednego dzwonka*hmmm*.I było nawet nieźle,taka szkoła bez dzwonków :).Podsumowując:występ był zajebisty,nazwa była zajebista,a dziewczyny zajęły trzecie miejsce w swojej kategorii.Gratulacje :)!!!!
A już jutro wtorek…Nie no zajebiście :/.Czekają nas dwie kartkówki,jedna z chemii a druga z geografii….Heh…W ogóle ten tydzień mam cały zajęty.
Wtorek-7 lekcji i na angielski
Środa-nauka chemii(Neko?)
Czwartek-od razu po szkole idę na spotkanie z pewną osobą(w związku z tym Pypku,nie będzie mnie na angielskim,ale walniesz Annie ściemę,że grypa szaleje ;))
Piątek-idę sobie gdzieś do kogoś,ale nie powiem do kogo :P.
I później już upragnione ferie!Nie jadę na 2 tyg.tylko na jeden :(.Trochę mi z tego powodu smutaśno,ale są też plusy:pobyt w pociągu z Agoolkową,dwa razy dłuższe siedzenie na stoku w ciągu dnia(trzeba jakoś sobie odpracować ten jeden tydzień ;)),i coś tam jeszcze :D.Tylko nie wiem czy Patka jedzie na pierwszy tydzień,czy drugi.Daj znać niedługo,piękna!
Jeszcze zapomniałabym o jednym napisać.Dziś był u nas w szkole facet,który kiedyś ćpał.Gadał z nami o narkotykach.Później z kumplami pokazali przedstawienie(tak się to mówi :D??).Niby nic specjalnego,ale jakoś mnie to przedstawienie bardzo ruszyło.Sama nie wiem czemu.Przeważnie na takich spotkaniach,gdzie gadało się o narkotykach nudziłam się,i marzyłam aby się jak najszyciej skończyło.Ale teraz uważnie słuchałam,jak ktoś coś gadał to go uciszałam,bo mi przeszkadzało.Może dlatego,że mówił o tym ktoś,kto miał z tym wszystkim czynny kontakt?Podczas tego przedstawienia miałam łzy w oczach.Na serio.Może nie było tego tak widać,ale czułam to…..Ja po prostu jak słyszę albo widzę,jak zachowuje się człowiek uzależniony od czegokolwiek,to nie wytrzymuję.Szanuję takich ludzi,którzy wyszli z jakiegoś nałogu,i teraz chcą przestrzec przed nim innych.
Kurde,ta notka nie miała być taka długa :).Lecę już spać,nie mam na nic siły.Zgłaszam nieprzygotowanie z hiszpańskiego na jutro :D.A,i jeszcze jutro napiszę o takiej jednej akcji,jaką walnęła Madzia :).Tylko prosiłabym uświadomionych,żeby nie pisali w komentach o co biega,bo później nie będzie frajdy z czytania ;)
Pozdróweczki :*

Od jakiegoś czasu taka fajna piosenka łazi mi po głowie.Pamiętam ją jeszcze z dziecinśtwa.Teraz jak jej słucham,to myślę o takim jednym fajnym miejscu,a także o przeszłości,i ogólnie o życiu TAM…….Niedawno minęło 5 lat.Strasznie długo.I zawsze jak mija kolejny rok,mam coraz więcej nadziei.A później co?Później nic..Kolejny rok mija,i zero zmian…Tylko niektórzy wiedzą o co mi chodzi,i niech tak dalej będzie.
Ostatnio czuję się jakaś taka nie wiem…Jakby rozbita….Myślę o tym,jak dalej się potoczy moje życie.I to zawsze tak wygląda….Nagadam się,a później nic nie wychodzi.Dlatego już nie mam nadziei,pozostaje mi się zastanawiać nad tym,jak by było gdyby…
tatty_phone.gif
Zostały nam tylko telefony..Być może do czasu….
tatty000011.gif
Zima jest tam okropna!!!
tatty000004.gif
Ale ja i tak kocham!Mimo,że minęło tyle lat….
P.S.Dziś moja kochana Dona ma imieniny!!Życzę Ci moja Ty piękna wszystkiego najlepszego!!!KOCHAM CIE MOCNIUSIO!!!Zawsze będziesz w moim serduchu,jesteś wspaniała :*


  • RSS