la-chica blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2004

Na specjalne życzenie Kroczka dodaję notkę(nie wiem czy tak bardzo pikantną jak to sobie życzył Kroczek,ale zawsze coś).No więc Pypek dziś wyruszył na Litwę,a ja cały czas siedzę w Stolicy.Ale 19 lipca jadę do Jastrzębiej Góry z Agą,więc jakoś to jeszcze będzie(wychowawczynią będzie nieśmiertelna p.Kulka[czyt.Terminator])Kurna,wakacje całe miałam w Warszawie siedzieć,ale jakoś wszystko się zaczyna układać.Wszyscy chyba już znają historię z Londynem,bardzo skomplikowaną no nie powiem :/.I z tego całego Londynu wyszła figa!Więc moje plany na wakacje wyglądają tak:przed 19 lipca zawitam do rodzinki na wsi,albo oni do mnie,później od 19 do 30 lipca obóz do Jastrzębiej Góry,a później gdzieś z Patką i jej rodzinką(jeśli w Polsce nie będzie pogody to do Chorwacji).Mój tata nie jedzie pewnie bo się źle czuje w ciepłych krajach,ale no trudno.Poza tym musi brać leki(wtajemniczeni wiedzą o co łazi).No i jakoś znowu te holidays przeminą.Oby było fajnie,i jak najmniej siedzenia w Warszawie.Chciałabym se na wieś pojechać,bo tam są zawsze niezłe jazdy :]Np.topią się kaczki,Kornelka wali kaczki piłką w łeb.Taka już moja rodzina(Kornelka nie jest z mojej rodziny,to sąsiadka,ale dobra tam ;)Kurna nie mam o czym pisać…Może jeszcze walnę jakąś notkę pożegnalną przed wyjazdem :].A tak dopóki siedzę w Warszawie,to będę z Olą i Anią śmigać do kina.Jutro idziemy na ,,Honey”.Już się nie mogę doczekać,jak dla mnie to jestem pewna że to będzie zajebisty film!O ludzie….Dobra śmigam już sobie stąd.Wiem Kroczuś,że pewnie ta notka nie spełniła Twoich wymogów jeśli chodzi o pikantność,ale co poradzisz :P.To ja lecę.Papa!
P.S.Ostatnio nie chce mi się szukać żadnych fajnych obrazków ani gifów…Wybaczcie ;)

You look into my eyes
I go out of my mind
I can’t see anything
Cos this love’s got me blind
I can’t help myself
I can’t break the spell
I can’t even try

I’m in over my head
You got under my skin
I got no strength at all
In the state that I’m in

And my knees are weak
And my mouth can’t speak
Fell too far this time

Chorus:
Baby, I’m too lost in you
Caught in you
Lost in everything about you
So deep, I can’t sleep
I can’t think
I just think about the things that you do (you do)
I’m too lost in you
(Too lost in you)

ooh
Well you whispered to me
And I shiver inside
You undo me and move me
In ways undefined
And you’re all I see
And you’re all I need
Help me baby (help me baby)
Help me baby (help me now)

Cos I’m slipping away
Like the sand to the tide
Falling into your arms
Falling into your eyes
If you get too near
I might disappear
I might lose my mind

Chorus:
Baby, I’m too lost in you
Caught in you
Lost in everything about you
So deep, I can’t sleep
I can’t think
I just think about the things that you do (you do)
I’m too lost in you
(Too lost in you)

I’m going in crazy in love for you baby
(I can’t eat and I can’t sleep)
I’m going down like a stone in the sea
Yeah, no one can mess with me
(No one can mess with me)

Oooh, my baby
Oooh, baby, baby

Chorus:
Baby, I’m too lost in you
Caught in you
Lost in everything about you
So deep, I can’t sleep
I can’t think
I just think about the things that you do (you do)
I’m too lost in you

I’m lost in you
I’m lost in you
I’m lost in everything about you
So deep (so deep), I can’t sleep
I can’t think
I just think about the things that you do (you do)
I’m too lost in you
(Too lost in you)

5.gif

JUŻ SĄ WAKACJE!!!Kozacko,ja nie mogę!2 miesiące odpoczynku od tej całej chrzanionej nauki…A później trzecia klasa,wybór liceum…O matko..No ale dobra,wszystko ładnie pięknie ale ja jeszcze nie mam w ogóle zaplanowanych wakacji!Jedyną pewną rzeczą jest mój wyjazd na wieś,ale poza tym to nie mam nic szczególnego do roboty!No bo jeśli dziś zadzwoni Patka,i powie że nie może jechać do Londynu,to tam nie jadę!Z kimś znajomym zawsze raźniej,bo przecież zawsze może mi się trafić w pokoju jakiś lamus :/.Jeja,mam nadzieję że się ten Londyn uda,ale gdyby nie to wtedy może jeszcze uda się załatwić wyjazd na obóz taneczeny!Też bym chciała,ale albo jedno albo drugie.Albo może jeszcze pojadę z drugą Patką za granicę,oj nie wiem.Pewna jest tylko ta wieś :/.
A tak w ogóle,to byłam niedawno(w środę?)z dziewczynami w kinie.Miała iść nasza klasa,ale przyszłyśmy tylko my(Ola,Magda,ja i siostra Oli jeszcze),i jeszcze Dona,Neko,i Weeni.I tym sposobem wszystkie wybrałyśmy się na co innego niż zaplanowała klasa,i pani S.nam na to pozwoliła :D.No i trafiłyśmy w końcu na ,,Pojutrze”.O matko ale zajebisty film!Normalnie ze trzy razy mi się łezka w oku zakręciła,na serio bardzo fajny.I jeszcze gra tam taki sexiasty chłopak(jak znam życie to tylko mi się on podoba,ale co poradzisz :]).I już nawet daruję mu że nie jest blondynem z niebieskimi oczami(w gruncie rzeczy to nie wiem jakie miał oczy ale powiedzmy że skoro brunet,to nie ma niebieskich oczu :]).I jeszcze widziałam w kinie mojego(naszego Kiniu)wroga number 1.S.P.!!!!Bez nazwisk powinno się obejść…A jak nie to już kij mnie to,ja i Kinia wiemy o kim mowię :D.Jeszcze tylo troszeczkę i muszę kończyć.Pypek mi podał wyniki testu z anglika.44 pkt.na 53!!!Normalnie nie spodziewałam się takiego wyniku!Wszyscy w grupie zdali,i bardzo dobrze bo już się przyzwyczaiłam do tych wszystkich ludków co są z nami w grupie(nie wszyscy w naszym wieku,ale co tam :))
Nie wiem czy podczas wakacji będę pisać jakieś notki,postaram się odpocząć od kompa i od wszystkiego,bo muszę nabrać siły przed trzecią klasą.Także życzę Wam udanych wakacji,żeby nudy było jak najmniej,i żebyście se popoznawali nowych znajomych,może nawet przyjaciół,no i oczywiście Wasze drugie połówki :)Tym którzy tak jak ja,nie mają jeszcze zaplanowanych wakacji,życzę żęby je sobie szybko zaplanowali.Pozdrawiam wszystkich!!!
P.S.A szczególnie pana Siergieja który robi u nas remont :D
P.S.2.A tak w ogóle to jestem dumna ze swojej znajomości ruska,bo jak dziś z Justyną do mnie przyszłyśmy,to się zapytałam p.Siergieja(pan Siergiej jest Rosjaninem) czy jest w domu tata,i odpowiedział po rusku że nie,że poszedł do sklepu,a ja zrozumiałam :D.Ale ambitne,no nie ;)Ale już tak długo nie gadałam po rusku że się wystraszyłam że nic nie pamiętam.A tu proszę :D.Tylko żeby nasze rozmowy nie zeszły czasem na jakieś naukowe tematy,bo wtedy mogę mało zrozumiec(wiecie jak jest po rosyjsku,,hemoglobina”,albo,,destruent” :/?)
P.S.3.P.Siergiej ma taką komórkę jak mój tata,i niechcący złapałam ją jak leżała na stole i chciałam wysłać SMSa(byłaby gafa!).No to miłych wakacji!See you!

:/

5 komentarzy

Wzięło się dziecko za robienie buttona i dupa!Wszystko(podkreślam wszystko!!!)szło elegancko!Tylko jak miałam dodać ten walony napis ,,La-chica”,to tam gdzie chciałam napisać to się robiło białe od tego walonego edytora textu w Paint’cie!To wzięłam ściągnęłam se profeszynal program Button Maker Pro,i druga dupa bo tam wszystko po angielsku!A ja takich trudnych rzeczy nie rozumiem,matko jedyna czego ten świat ode mnie wymaga!ALe się wkurzyłam!Chciałam se sama własnoręcznie buttona zrobić i lipa!I jakby tego było mało,to się uparłam że ma być z Krową!Tak do mojego szabloniku,bo ja lubię Krowę!A gdzie nie szukałam Krowy to jakaś dziadowa była!I buttona niet!Muszę komuś podrzucić żeby mi tylko literki tam wklecił,bo widocznie ja nawet takich rzeczy nie jestem w stanie uczynić :/.Albo poczekam na dobrą passę,bo widocznie jak na razie takowej nie ma :/.A w ogóle wczoraj widziałam takie zawaliste szablony że szok!Już miałam zmieniać ale coś tam się nie chciało włączyć.Ale jak dziś się dorwę do tej stronki to nowy szablonik będzie.A właśnie,widział kto może jakieś ładne szablony z Nici?Albo z tym takim miśkiem Tetty czy tam Teddy nie wiem jak mu tam było?Jak coś to dawajcie znać w komentach.A tak w ogóle to Kinia ma sexistowski szablon!I mi się bardzo podoba,i jak bym mogła to bym go wwaliła na bloga.Szkoda że blogi nie mogą mieć kilku szablonów(dobra opcja dla niezdecydowanych ;))Ojej…To się narobiło….Dobra idę szukać szablonu i może jeszcze troszkę powalczę z buttonem.3mać kciuki…
P.S.Chyba trochę za często zmieniam szablonu,ale co mnie to,nie moja wina że mi się wszystkie tak bardzo podobają :P

Co to się dziś nie działo!Robiłam buttona(którego i tak nie zrobiłam,ale to szczegół),miałam dwa wiruski(o których istnieniu uświadomiła mnie Secia,bo jej antywirus się odezwał jak przesłałam jej pliczek),przez co zaopatrzyłam się w antywiruska.Hmm..Co to się jeszcze działo.Co by tu napisać.Hehe,babcia kupiła nam stół.Bo jak zapewne wszystkim wiadomo,u mnie w domu remont,i brakuje nam nowego stołu do kuchni.A rodzice chcieli kupić taki mały na jednej metalowej nodze,bo mamy małą kuchnię,i duży by się nie zmieścił.No ale widocznie babcia chciała nam zrobić tak zwaną,,niespodziankę”.No i niby powinniśmy padać przed babcią na kolana w podzięce,ale jest jedno,,ale”…Miejsce w którym mamy postawić ten nasz mały stół,ma szerkość 1,90 cm.a babcia kupiła stół na szerokość….1,70 cm!Więc wiecie,za bardzo to nasza rodzina by się tam nie pomieściła…:/.No ale co,chciała babcia dobrze.Tylko tata zły że nam babcia wszystko sama planuje,że się nie spyta jaki nam się kolor podoba ani nic,a hajs wydany.No może się akurat ten stół spodoba,ale może się nie spodobać.Także tata babci podziękował,ale powiedział że już po raz setny mówi babci żeby nam nie urządzała mieszkania bez naszej zgody,bo szkoda hajsu.I jeszcze powiedział że jak już babcia na serio chce koniecznie te pieniądze wydać na nas,to niech nam je da,a my se sami coś wybierzemy.Takie to są właśnie akcje w mojej rodzinie…:]Oj co to już się u mnie nie działo.Jak byłam mała to wyje** się na rowerze dzień przed weselem i musieli mnie sąsiedzi na rękach do domu zanosić(później na weselichu tańczyłam z wieeelkim strupem na nodze).Wyje** się w przedpokoju na plecy,bo mój pies nasikał a ja nie zauważyłam,bo u mnie w przedpokoju ciemno.Co tam się jeszcze wydarzyło.Chyba wszyscy znają epizod z moją mamą w roli głównej,w wyniku którego złamała nos?Czasami mam wątpliwości co do tego że mieszkam w normalnej rodzinie…Taka już moja dola :]Aaa!i jeszcze mój wujek na weselu kuzynki tańczył ,,Bajabongo”.To było zajebiste,siedziałam i się brechtałam(tak samo jak z mojej babci kupującej stół :))!!!Ale to już trzeba było zobaczyć na własne oczy :)Troszkę długaśna ta notka!Będę powoli kończyć,ale jeszcze jedno.Dzisiaj moja kochana Monisia miała Bierzmowanie!No i wszystkiego najlepszego z okazji Bierzmowania dla Ciebie Piękna :*
A ja lecę! Narqa ;)

Uparłam się,że chcę koniecznie mieć u siebie na blogu fanlistingi!Na poprzednim blogasku też miałam,na tym z resztą też,ale wiecie do czego prowadzą zmiany szbalonów ;)No więc chciałam zalinkować obrazki na te fanlistingi,ale Neko mnie uświadomiła,że w tym celu muszę założyć swoje konto żeby tam umieszczać te obrazki.Ja się troszkę zdziwiłam,bo poprzednio żadnych kont na żadnych serwerach nie potrzebowałam,no ale że Neko jest miszczu,to posłuchałam i dawaj zakładać konto!Tylko że ja oczywiście niezbyt w tym zorientowana,musiałam Nekola dalej prosić o pomoc.A ta kochana istotka wysiedziała ze mną cały czas,od założenia konta aż do umieszczenia pierwszego obrazeczka na blogu!I za to Nekolkowi bardzo dziękuję!Że zawsze jak proszę o pomoc,to ma do mnie cierpliwość(conajmniej anielską),i że zawsze jak tylko poproszę,to mi pomaga!Nie dość że ma pewnie dużo do zrobienia,to jeszcze bierze sobie na głowę taką niekumatą Kinię!Dziękuję Nekuś jeszcze raz bardzo mocniutko!Jestem Twoim dłużnikiem :)
thank%20you%20small.jpg

Wiem,wiem jestem kopiarka maxymalna!Ściągnełam szablon z Madziorskiego bloga…No niby miałam zezwolenie że tak powiem,no ale jednak to uczucie winy zostaje.W każdym razie już od dawna podobał mi się ten szablonik,i chciałam go sobie wziąść,ale głupio mi tak jak Madzior i koleżanka miały.No bo to takie moim zdaniem złodziejstwo trochę,bo ktoś wymyślił sobie patent na fajny blog,a ktoś inny to kopiuje…Oj dobra,koniec tematu.Powiedziałam co chciałam powiedzieć.
A teraz muszę się trochę powkurzać.Jakie w tej telewizji lecą żałosne filmy!!!Nastawiłam się dziś,że obejrzę na TVN-ie,,Critters”.Ale to był po prostu film tak ambitny,że nawet nie lookałam jednym oczkiem(siedziałam przy kompie,ale mnie od kompa fajny film zawsze odciągnie).Boże,i drą ryje w tym filmie,critters’y porywają ludzi,i wszystko gra :/.Ja nie mogę,mogliby dać hajs biednym dzieciom a nie takie dziadostwa kręcić.Oj,ale się oburzyłam ;)Włączyłam ,,Behind blue eyes”i siedzę szczęśliwa :]. Cały dzie próbowałam ściągnąć,,Mr.Vein”(taka piosenka jeśli coś),ale nie za bardzo mi to szło.Bo a to się w ogóle nie ściągało,a to się śiągała jakaś zwalona wersja.Tak samo było z piosenką Avril,którą chciałam przesłać później Kini(piosenkę oczywiście,a nie samą Avril :))No i tak jakoś dzień zleciał,na walce z mp3.Nudy były jak nie wiem co.Myślałam z Olą żeby zapisać się na konie,ale ja się troszkę boję że zlecę.Bo jedna osoba w mojej rodzinie miała taki wypadek na wyścigach,że 7 miesięcy leżała w łóżku z gipsem.Nie że ja muszę tak od razu kończyć,ale jakoś się boję no i co poradzę.Chociaż może jakoś się przełamię…Dobra nie wiem,idę spać!!!
Patrzcie jaka fajna bielizna!
Cami-WTL-bg.jpg

Przypomniało mi się coś,to tak za pamięci napiszę.Wczoraj wsiadałam do windy z takim dresem,jego żoną i synkiem(dzień wcześniej jechałam z tym dresem windą)Ale wiecie,to nie był taki typowy dres,tylko już taki troszkę ,,wyrośnięty”.Nie we łbie mu panny,imprezy itp.:)Ustatkował się facet że tak powiem.No ale dobra,dalej.No to wsiadłam ja z nimi do tej windy,a ten jego dzieciaczek miał ze sobą taki niby-karabin,i jak nie zaczął we mnie strzelać!!!Już sobie wyobrażam moją minę,bo nie codziennie atakuje mnie 4-latek uzbrojony w karabin maszynowy!Żona tego drecha patrzy się a to na mnie,a to na dzieciaka,a to na męża.I chyba też nie za bardzo wie co ma zrobić.A wtedy do akcji wkracza dres,i z takim textem do synka:a co to za atak,przepraszam Cię bardzo?!A wtedy ten synek tak główkę spuścił,smutniutki się zrobił,i popatrzył na mnie wzrokiem,,ja już będę grzeczny”.A ja co biedna ofiara napadu miałam zrobić?!Uśmiechnęłam się do niego,później do jego mamuśki,i do tatuśka.No,i taka to była moja przygoda w windzie :)A jeszcze tego samego dnia mama mi opowiadała,jak jechała z taką Kasią,i do nich taka malutka dziewczynka w samochodzie machała.Podbno taka mała elegantka,miała niebieski kapelusik,sukieneczkę :)Ojej,ale ja lubię takie fajne dzieciaczki.Soł słiiit!!!!Też podobno jak byłam mała,to byłam fajny dzieciaczek,a patrzcie co ze mnie wyrosło :D.Ale chyba nie jest aż tak źle,no nie.Hihi.A jeszcze a propo dzieci.Niedawno mama mi powiedziała,że jest bardzo ciakawa,jakie będą moje dzieci!Czy będę miała chłopca,czy dziewczynkę.Albo dwóch chłopców.I czy będą do siebie krzyczały:Mamo!On mnie bije!Mamo weź mu coś powiedz!Taki to dumanie mojej mamy o przyszłości,ale co do dzieci to ja mam zamiar jeszcze troszkę poczekać :)Ale co jak co,mnie też to zastanawia jakie będą moje dzieci.Wyobrażacie sobie takie małe Kinia+?.Oj,ale się rozmażyłam.No ale powróćmy do rzeczywistości.A jest ona taka:za niedługo koniec roku szkolnego,więc jestem cała happy,bo będzie wolność!!!A teraz śmigam zagrać sobie w Kurniku.See you !!!

Wczoraj z Pypkiem miałyśmy test z anglika z całego semestru.Jak go ładnie napiszemy,to wtedy przejdziemy na następny semestr.Ale jak mam być szczera,to coś mi się wydaje że ten test poszedł mi tak niekoniecznie.Pypo oczywiście cała w skowronkach,że uważa że dobrze jej poszło.Eh,żebym to ja miała w sobie tyle optymizmu :P.Nie no,nie mówię że nie napisałam nic,czy coś w tym stylu(moja mama jak powiedziałam że poszło mi średnio,zaczęła histerię że oddałam pustą kartkę pewnie :/),ale no mogło być lepiej.Wszystko napisałam,tylko jednego przykładu nie przetłumaczyłam,bo zabrakło mi jednego słowa a bez tego słowa to nie miało sensu w ogóle układanie zdania.O matko.Ale ja mam przeżycia.Czy ja nie mogę po prostu,pójść,napisać test,i o tym zapomnieć?Nie!Ja oczywiście muszę się zastanawiać aż do oddania wyników jak mi poszło :/.Tak jakbym nie miała innych zmartwień…Oj tam.Krótko mówiąc coś mam takie dziwne wrażenie że źle mi poszło.Ale nie będę krakać.Pozostaje Wam 3mać za mnie kciuki(kurna,sąsiedzi włączyli jakąś piosenkę co ma w refrenie ,,thank you,thank you” :/)No i nie wiem o czym tu jeszcze pisać.Katar mnie cały czas trzyma,jak wyłażę na ulicę,to zaczynają mnie piec oczy,i mam jeszcze większy katar.Czyli to chyba raczej nie uczulenie na truskawki :p.To be continued…

Kurna,czemu wszystko co złe musi spotykac mnie!!!Jak wszystkim wiadomo,od dłuższego czasu mam katar.No i na początku wydawało się,że to najzwyklejsze przeziębienie.Ale niestety nie!Okazało się,że muszę być na coś uczulona,bo normalny katar nie trwa tak długo.Oczywiście całą sprawę w rodzine nagłośniła moja mama!I teraz wszyscy snują przypuszczenia,na co to ja mogę być uczulona.I wiecie do jakiego wniosku doszli?Że mogę być uczulona na…..TRUSKAWKI!!!No tak,tego mi jeszcze brakowało!Uczulenia na truskawki!Pomińmy,że uczulenie objawiło się 2 lata temu,na łące,i prawie już o nim zapomniałam.Ja osobiście uważam,że jeśli uczulenie,to już na jakąś roślinkę co teraz rośnie,ale nie na moje kochane truskaweczki !!!!W ogóle ja się zdziwiłam ze uczulenie może się wziąść tak nagle,ale lekarz uważa że może.No to co ja się będę mądrzyć :/.W każdym razie,dziś byłam u lekarza,która wsadziła mi patyk w gębę,przepisała jakieś tam leki,i dała skierowanie do alergologa(tak to się nazywa?)No i fajnie mam :/.Jeśli się okaże że to rzwczywiście truskawki,to nie będę mogła ich jeść,bo zaraz będę miała katar,i będę się dusiła(no z tym duszeniem to może lekka przesada,ale niektórzy tak mają przy alergiach).O matko…A wracając od lekarza spotkałam Bercika(Patka,dostaniesz ode mnie maila ze szczegółowymi informacjami :))No a tak poza tym to nic szczególnego się nie wydarzyło.Ledwo oddycham,ale to szczegół.A jutro na angliku test z całego semestru.Buu…Ja nie chcę!Oby był łatwy,bo jak nie,to będzie porażka.3majcie jutro za mnie i za Pypka kciuki(bo Pypek też ten test pisze!)A na razie,to że tak powiem:see you!!!
P.S.Suga,suga
P.S.Słyszeliście ,,Everytime”,Britney ???Wiem że z deka przypał,ale fajna ta piosenka,na serio truskawki_1024.jpg


  • RSS