No właśnie taki tytuł ma taka śliczna pioseneczka.Cały czas jej słucham.Wysłałam ją już paru osóbkom,ale chyba nie podzielają one mojego zachwytu nad nią :/.No ale cóż ja na to poradzę.W każdym razie,bardzo mi się podoba.I kogoś mi przypomina.Kogoś,kogo bardzo kocham.I jakoś tak mi wtedy smutno…Bo ja nie wiem co ta osóbka do mnie czuje.Jeśli w ogóle coś czuje:(.Nie no dobra,już nie będę się tak dołować.Tylko jak tu się nie dołować,skoro jest jak jest.A jest tak sobie,bo po pierwsze,nie wiem czy on coś do mnie czuje,a po drugie,to nikt poza może dwiema osobami,nie wie co ja na prawdę do niego czuję(trochę się powtarzam,sorki;)).Czyli można wywnioskować,że jak na razie to nie wiem nic…
Była u mnie Patka,pośmiałyśmy się troszkę z paru kolegów,pogadałyśmy,i zaraz potem poszła sobie do domciu.I jak już sobie Patka ode mnie poszła,to naszło mnie na zjedzenie pizzy,więc se zamówiłam i se zjadłam;)To znaczy nie całą,tylko 3 kawałki,ale i tak bolał mnie później brzuch.O,ja tak tu gadam o pizzy,i przypomniało mi się jak we Włoszech łaziłam z dziewczynami na pizzę.I to każdego wieczoru!!!No i nie tylko na pizzę;)No i pewnie tu od razu wszystkim nasunęły się skojarzenia że łaziłyśmy na chłopaków,ale nie nie nie;)My sobie chodziłyśmy do salonu gier.A ile ja tam hajsu przetraciłam..O matko jedyna.A i tak nic nie wygrałam.No bo to takie moje szczęście;)I jeszcze jakby tego było mało,to nie dość że nic nie wygrałam,to raz byłabym posądzona o złodziejstwo.Bo jak tak grałam w te głupie gry,to Patka raz się wkurzyła że nic nie wygrywamy,i kopnęła w jedną tak mocno że aż włączył się alarm:/.I musiałyśmy szybko stamtąd zwiewać,dopóki nikt nas nie zauważył.Ale ja się wtedy strachu najadłam:/.Ehh…wspomnienia.Już nie będę się tu tak rozmarzać;)W każdym razie,tamte wakacje były zajebiste.W ogóle wszystkie wakacje z Patką są zajebiste.Pozdrawiam ją,tak przy okazji;)No,nudziło mi się,to napisałam ta noteczkę..Troszkę się powspominało.Pozdrawiam wszystkich i czekam na komentarze;)Buziaczki:*